Strona głównaMagazynJak Stalin sięgnął po władzę? Wielu sowietologów dało się nabrać na legendę

Jak Stalin sięgnął po władzę? Wielu sowietologów dało się nabrać na legendę

-

- Reklama -

Choć wielu sowietologów dało się nabrać na legendę, stworzoną przez Trockiego i Chruszczowa, twierdzącą, że Stalin porzucił leninizm i zastąpił go w Związku Radzieckim paranoiczną dyktaturą, nie wydaje się prawdziwa. Stalin był najlepszym uczniem Lenina i kontynuatorem jego dzieła. Tak twierdzi m.in. Wiaczesław Mołotow, jego bliski współpracownik i towarzysz partyjny, który przetrwał, bo aprobował swą pozycję w cieniu wodza. W 1921 r. w Moskwie Feliks Czujew wydał w Moskwie książkę zatytułowaną „140 Biesiad z Mołotowem”.

Jest to zapis rozmów, które autor na przestrzeni 17 lat przeprowadził z Wiaczesławem Mołotowem. Każda z tych rozmów trwała od 4 do 6 godzin. Nie jest to pamiętnik, ale zapis żywej rozmowy. Mołotow rozmawiał, a nie dyktował. Opowiadać zaś miał o czym, bo do końca swojego długiego życia zachował trzeźwy umysł i wiedział bardzo dużo o wszystkich wydarzeniach w ZSRR. Znał nie tylko Stalina, ale również Lenina, a także ich największe tajemnice. Relacja z tej pozycji pozwala zrozumieć, jakie były relacje Lenina ze Stalinem i dlaczego to on został jego następcą.

- Reklama -

Choć niektórzy historycy za Trockim i Chruszczowem wciąż powtarzają, że Stalin zdradził leninizm i wprowadził na jego miejsce krwawą dyktaturę, nie mają racji! Nie jest wykluczone, że gdyby Lenin nie zmarł w 1924 r., to przeszedłby do historii jako największy zbrodniarz! Stalinizm, jeżeli w ogóle możemy o nim mówić, był tylko „twórczym” rozwinięciem leninizmu. W rozmowie z Feliksem Czujewem Wiaczesław Mołotow na jego pytanie, kto był bardziej „srogim”: Lenin czy Stalin, bez wahania odpowiedział, że ten pierwszy. „W wielu kwestiach był znacznie surowszy niż Stalin” – wyznawał.

Wystarczy przeczytać jego zapiski do Dzierżyńskiego. Bardzo często opowiadał się za stosowaniem najbardziej skrajnych metod, jeżeli uważał to za konieczne. Tambowskie powstanie nakazał stłumić i wszystko spalić. – „Byłem akurat na posiedzeniu, kiedy tę sprawę omawiano. Na istnienie jakiejkolwiek opozycji Lenin się nie zgadzał i nie zamierzał tolerować. Dławił ją, jak tylko miał możliwość”. Dalej Mołotow mówił Czujewowi, że pamięta, jak Lenin: „robił wymówki Stalinowi, zarzucając mu miękkość i liberalizm”. – Jaka u nas dyktatura? – mówił. – U nas jest delikatna władza, a nie dyktatura. Mołotow przypomina też, że wydając jakieś trudne do wykonania decyzje, ostrzegał mających je realizować, że jeżeli nie wykonają ich w przewidzianym czasie, zostaną rozstrzelani!”. Mołotow, odpowiadając na kolejne pytanie Czujewa zauważył, że także Lenin podjął decyzję o wymordowaniu carskiej rodziny. Stwierdził: „Uważam, że bez Lenina nikt nie wziąłby na siebie takiej decyzji. Kiedy sprawa dotyczyła rewolucji, władzy radzieckiej, komunizmu, Lenin był nieprzejednany”.

- Prośba o wsparcie -

Zaprowadził rządy terroru

Richard Pipes przypomniał też, że to „Lenin zaprowadził rządy terroru, kazał brać zakładników i zakładał łagry; to dla Lenina prawo i sądy istniały tylko po to, aby uzgadniać i uprawomocniać terror”. To Lenin zakazał działalności w partii różnych frakcji. On sam spowodował też władzę de facto dyktatorską, choć czasami stosował kolegialny sposób rządzenia. Zasada „partia ma zawsze rację” wprowadzona przez Lenina umożliwiła Stalinowi ustanowienie kolejnej: „przywódca partii ma zawsze rację”.

Stalin nie przejął też rządów po Leninie na drodze przewrotu czy zamachu stanu. Jak przypomina to Richard Pipes, Stalin „piął się stopniowo po szczeblach drabiny władzy, mając zawsze za sobą poparcie partii”. Sowietolodzy twierdzący, że władzę po Leninie powinien przejąć Trocki albo Bucharin, ignorują zasadniczy fakt. Lenin nigdy nie wskazał żadnego z nich na swojego następcę… Stalin zajął miejsce po Leninie, bo był jego najwierniejszym uczniem. Lenin od początku go forował. Na XI Zjeździe Partii Lenin musiał sporo się napocić, by Stalin został wybrany na jej generalnego sekretarza, o które to stanowisko poprzez swoich popleczników zabiegał także Trocki.

Posłużył się przy tym fortelem. Zaproponował wybór dziesięcioosobowego Biura Politycznego, które samo wybierze spośród siebie sekretarza generalnego. W tej dziesiątce umieścił samych swoich zwolenników ze Stalinem na czele. Bał się, że jeżeli zebrani będą głosować na indywidualne kandydatury, to Trocki może wygrać i objąć funkcję. Mołotow, indagowany przez Czujewa, czy Lenin widział w Stalinie swojego następcę, odpowiedział, że „mógł to brać pod uwagę”. Dlatego też uczynił Stalina sekretarzem generalnym, powierzając mu funkcję, której do tej pory nie było. Musiał zakładać, że dzięki temu jego autorytet i znaczenie w partii wzrośnie. Co też się stało. Bardzo szybko wokół Stalina zaczęła się tworzyć grupa złożona z najstarszych, wpływowych bolszewików, takich jak Kujbyszew, Dzierżyński i Frunze.

Na Trockiego przyjdzie czas

Mołotow w rozmowie z Czujewem zwrócił też uwagę, że ze wszystkich współpracowników w Biurze Politycznym Lenin najwyżej cenił Stalina. Łączyły go z nim najbliższe stosunki. Trudno je było nazwać przyjaźnią, co wynikało z faktu, że Lenin w Biurze Politycznym nie miał w ogóle przyjaciół. Stalina wyróżniał Lenin, odwiedzając go często w jego mieszkaniu na Kremlu. Takim „zaszczytem” Lenin nie obdarzał żadnego innego współpracownika. Wszystkich przyjmował w swoim gabinecie. Lenin, zdaniem Wiaczesława Mołotowa, nie tylko wywyższył Stalina w partyjnych szeregach, ale „uczynił swoją »oporą« w Centralnym Komitecie”. Miał do niego zaufanie.

Z dalszych odpowiedzi Mołotowa na pytania Czujewa wynika, że Lenin wiedział, że Trocki aspirował na przywództwo bolszewików i chętnie by się go pozbył, ale musiał się liczyć, że ten ma w partii bardzo wielu zwolenników, a w związku z tym duże wpływy. Prowadził z nim zakulisową walkę, a oficjalnie unikał z nim publicznych sporów. Przykładem tego było opublikowanie przez niego w „Prawdzie” oświadczenia, że w kwestii chłopskiej ma ten sam pogląd co tow. Trocki. Zdziwiło to Stalina, który nie omieszkał się go zapytać, dlaczego tak postąpił. Według Mołotowa, ten mu odpowiedział: – „A co miałem zrobić? Trocki ma w rękach armię, która składa się z chłopów. U nas w państwie jest chaos i mieliśmy jeszcze pokazać narodowi, że my na górze się gryziemy?”. Lenin nie gorzej od Stalina zdawał sobie sprawę, kim jest Trocki i „uważał, że przyjdzie czas, w którym Trockiego się usunie i wyzwoli od niego”.

Mołotow twierdził, że Kamieniew i Zinowiew nie mieli szans, by objąć schedę po Leninie, bo Lenin nie miał do nich zaufania. Nie dowierzał zwłaszcza Zinowiewowi. Miał to być chwiejny polityk. W partyjnych dyskusjach raz popierał Kamieniewa, a raz Lenina. Bardzo często w głosowaniach występował przeciw Leninowi. Jeszcze za jego życia na XII Zjeździe Partii podjął próbę objęcia jej liderstwa i odsunięcia grupy Stalina na boczny tor. Przygotowywał ją wraz z Kamieniewem podczas wypoczynku w Kisłowodzku. Swoje konspiracyjne spotkania odbywali ze swoimi zwolennikami w pieczarach, których w tamtejszych górach jest sporo. Utworzyli, jak ironizuje Mołotow, „platformę pieczarową”. Proponowali, by przy Sekretarzu Generalnym utworzyć sekretariat, w którym zasiadaliby Kamieniew, Zinowiew i Trocki.

Jak budować socjalizm

Stalin jednak w porę zorientował się i obronił swe wpływy. Zinowiewowi nie pomógł artykuł, napisany i opublikowany w „Prawdzie” i zatytułowany „Filozofia epoki”. Grupa Stalina odpowiedziała ostrą krytyką. Linię Stalina, przedstawianą jako leninowską, poparli Bucharin i Rykow. Partia bolszewików zachowała jeszcze swoją jedność, ale podział w partii nie tylko się zaznaczył, ale i pogłębił.

Także Trocki nie chciał odpuścić i w swoich „Lekcjach Października”, które napisał w Kisłowodzku, starał się pomniejszyć rolę Stalina i innych bolszewików w dokonanej rewolucji. W kolejnych pracach zaczął lansować ideę „permanentnej rewolucji”, stwierdzając, że rewolucja proletariacka nie zwycięży w jednym kraju, jeżeli nie zostanie wyeksportowana do innych krajów. Stwierdził też, że w tym eksporcie powinna pomóc Armia Czerwona. Następstwem tej publikacji było odwołanie Trockiego z funkcji ludowego komisarza spraw wojskowych i morskich. Został on zastąpiony przez Michaiła Frunzego. Kamieniew, który chciał, by Stalina odwołano ze stanowiska sekretarza generalnego, zaproponował, by stanowisko to powierzyć Stalinowi. Ten jednak się na to nie zgodził, bo funkcja ta traciła na znaczeniu. Armia Czerwona była redukowana i przestawiana na tory pokojowe. Stalin doskonale rozumiał, że trzeba zacząć budować nową rzeczywistość, co okazało się o wiele trudniejsze, niż przewidywali bolszewicy. Stalin miał bardzo mgliste pojęcie o drogach budownictwa socjalistycznego, ale znał narzędzia, jakie stosował Lenin, a którymi była: siła, przemoc, dyrektywa, wytyczna. Stalin uważał, że trzeba nową rzeczywistość budować przy pomocy tych właśnie narzędzi, ale de facto wprowadzić dyktaturę.

Co nam wyjdzie, nie wiadomo

Lenin nie dał żadnych wskazówek, jak należy budować socjalizm w Rosji. Nieoficjalnie w kręgu najbliższych współpracowników mówił, że będziemy budować, a co nam z tego wyjdzie, nie wiadomo. Przyznawał to Bucharin, który stanął po stronie Stalina i mówił w 1925 r.: „wcześniej wyobrażaliśmy sobie tak: zdobywamy władzę, bierzemy prawie wszystko w swoje ręce, natychmiast wprowadzamy gospodarkę planową, jakieś tam głupstwa, które przeszkadzają, częściowo eliminujemy, częściowo przezwyciężamy i na tym rzecz się kończy. Obecnie doskonale już wiemy, że sprawa nie jest taka prosta”.

Bucharin bronił też Stalina przed Kamieniewem, który zarzucił mu, że dyktaturę proletariatu chce zastąpić dyktaturą partii. Oświadczył on, że „Naszym obowiązkiem jest dostrzegać dwa niebezpieczeństwa: po pierwsze niebezpieczeństwo wynikające z centralizacji naszego aparatu. Po drugie niebezpieczeństwo demokracji politycznej, która może się pojawić, jeśli demokracja pójdzie zbyt daleko. Natomiast opozycja dostrzega jedno niebezpieczeństwo – biurokracji. Niebezpieczeństwo biurokratyczne przesłania jej niebezpieczeństwo demokracji politycznej. A to jest mienszewizm. Aby utrzymać dyktaturę proletariatu, należy utrzymać dyktaturę partii”. Były czasy, gdy na plenach czy naradach, a nawet zjazdach partyjnych debaty toczono kulturalnie, a Stalin zdobywał poklask przy pomocy drwin z opozycji i sarkazmu.

Gdy na jednej z konferencji, polemizując ze Stalinem, Zinowjew oświadczył, że „opiera się o zasady komunizmu Engelsa”, Stalin odpowiedział mu następująco: – „Nie wiem, czy czytał te zasady towarzysz Kamieniew, ale obawiam się, że nie czytał, a jeżeli czytał, to jak widać ich nie zrozumiał”. Stalin nie odwoływał się do Engelsa, ale do Lenina, zawsze podkreślał, że jego linia polityczna to linia „obrony leninizmu”.

Partia stanęła za nim

Kluczowy dla kariery Stalina był, jak się wydaje, XIV Zjazd Partii. Wygłosił on na nim referat programowy. Zapowiedział w nim przejście do „przyspieszonej industrializacji jako kluczowego zadania w socjalistycznej przebudowie społeczeństwa”. Zapowiedział też, że będzie się to wiązać z olbrzymimi wysiłkami i ofiarami. Z koreferatem wystąpił Zinowiew, który wystąpił w imieniu partyjnej opozycji, skupionej głównie w delegacji leningradzkiej. Argumenty Zinowiewa wsparł Kamieniew, ale nie przekonał delegatów. Miały one głównie personalny charakter. Gdy Kamieniew otwarcie powiedział, że „towarzysz Stalin nie potrafi odegrać roli jednoczącego bolszewicki sztab”, zdecydowana większość zebranych zaczęła skandować: – „Stalin! Stalin”! Józef Dżugaszwili mógł być dumny – partia stanęła za nim! Był to również początek końca partyjnej opozycji. Zinowiew i Kamieniew zostali pozbawieni wszystkich liczących się funkcji. Stalin na końcu zjazdu wygłosił tyradę, w której zmiażdżył konkurentów. Wyczuwając nastroje zebranych delegatów, ogłosił też, że jeżeli towarzysze będą nalegać, to „gotów jest zwolnić miejsce bez hałasu”. Dostał kolejną wielką owację. Miał otwartą drogę do dyktatorskiej władzy. Czy Lenin, gdyby żył, poprowadziłby bolszewicką Rosję w innym kierunku? Jest to bardzo wątpliwe. Dmitrij Wołkogonow pisze, że „prawdziwy socjalizm to taki, gdzie w centrum uwagi znajduje się człowiek. Teoretyczna leninowska koncepcja socjalizmu to demokracja, humanizm, człowiek, sprawiedliwość społeczna. Przy takim podejściu nie ma miejsca na przemoc, odsunięcie narodu od władzy, władzy półboga. Takiego socjalizmu jednak ani za życia Lenina, ani potem zbudować się nie udało”.

Nie udało się, bo udać się nie mogło. Eksperyment socjalistyczny, zapoczątkowany przez Lenina, po prostu był niemożliwy do zrealizowania. Stalin od razu się zorientował, że teoretyczne rozważania są niemożliwe do wprowadzenia w życie. Podobnie jak Lenin postawił więc na pragmatyzm, dostosowując teorie do praktycznych zadań. Zapamiętał on wskazówkę Lenina, teoria to nie Pismo Święte, można ją zmieniać.

Najnowsze