Strona głównaOpiniePolska wasalem Ukrainy. Miller przypomniał: "Nie ma darmowych obiadów"

Polska wasalem Ukrainy. Miller przypomniał: „Nie ma darmowych obiadów” [VIDEO]

-

- Reklama -

Były premier Leszek Miller odniósł się m.in. do polskich stosunków z Ukrainą, które w jego ocenie są wasalne. Wskazał, że przeznaczanie pieniędzy z programu SAFE na broń dla naszych wschodnich sąsiadów nie jest dobrym pomysłem.

Jeden ze słuchaczy zapytał, jak wyglądałyby nasze relacje z Ukrainą, gdyby to Miller był teraz premierem.

- Reklama -

Z Ukrainą by wyglądały w sposób partnerski, a nie byłyby (…) wasalne – mówił Miller.

My jesteśmy wasalem wobec Ukrainy? Nie przesadza Pan? – pytał prowadzący rozmowę Bogdan Rymanowski.

- Prośba o wsparcie -

Proszę Pana, tu zdaje się u Pana wczoraj był jakiś minister – wskazał polityk, odnosząc się do rozmowy z szefem resortu aktywów państwowych Wojciechem Balczunem.

Ile Polaków kosztuje prąd dla Ukraińców? Po usłyszeniu odpowiedzi ministra Balczuna spadniecie z krzeseł [VIDEO]

– Pan go pytał o energetykę. I on nie potrafił odpowiedzieć na proste pytanie: Kto za to zapłaci i ile? – przypomniał Miller.

Ale Pana nie rusza to, że bombardowane są bloki w Kijowie, że ludzie tam nie mają prądu? To chyba powinniśmy im pomóc i przekazać im trochę prądu – grzmiał Rymanowski.

Pomagamy. Pomagamy cały czas. Ale ja bym chciał wiedzieć, kto za to zapłaci, zgodnie z teorią pewnego Noblisty, który powiedział, że nie ma darmowych obiadów – wskazał były premier.

Polityk odniósł się także do militarnego wsparcia dla naszych wschodnich sąsiadów. – Nie uważam, że to będzie dobry pomysł, żeby z SAFE-u przekazywać jakieś pieniądze Ukrainie – ocenił.

A dlaczego? Czy może nie pieniądze, ale uzbrojenie, już gotowe? – pytał dziennikarz.

Bo to jest program dla polskiej armii i dla Polski – zaznaczył Miller.

Dobrze, ale jak Ukraińcy walczą z Rosjanami to nie jest dobrze dla Polski? – pytał Rymanowski.

No to niech sobie walczą, ale my się musimy troszczyć o polską armię, o polskie społeczeństwo i o polski naród przede wszystkim – podkreślił Miller.

Znowu Paweł Kowal powie, że tak naprawdę sieje Pan rosyjską propagandę – wtrącił prowadzący.

– Wie Pan co? O, teraz mi się coś przypomniało. Pan nie może tego pamiętać, ale w latach 60. był taki bardzo popularny dziennikarz, publicysta właściwie, Tadeusz Kur. On miał fatalną opinię wśród swoich kolegów, bo to był taki facet na zlecenie. Trzeba było coś powiedzieć, on to załatwiał itd. I w czasie nagonki antysemickiej jeden z dziennikarzy napisał artykuł, który nie poszedł, ale rozszedł się w zamkniętym obiegu, pt. „Kur wie lepiej”. Więc to mogę zadedykować panu Kowalowi, też wie lepiej – skwitował Miller.

Ale to nie jest chyba ładne, bo to jest obraźliwe, wulgarne określenie – zauważył prowadzący.

Ale ja cytuję to, co jest oczywiste – odparł Miller.

Źródło:Radio ZET/NCzas

Najnowsze