Minister aktywów państwowych Wojciech Balczun dostał od jednego z internautów niewygodne pytanie dotyczące Ukrainy. Szef MAP nie chciał odpowiedzieć wprost. Zasłaniał się Rosją.
– Kto i ile płaci za dostawę prądu na Ukrainę? Ile to kosztuje spółki Skarbu Państwa, np. za rok 2025 i 2024? – pytał jeden z internautów, cytowany przez Bogdana Rymanowskiego.
– Ja odpowiem na to pytanie w ten sposób: to, że Ukraina walczy, broni swojej niepodległości – nikt nie ma wątpliwości, że broni też niepodległości naszej i naszej swobody, naszego sukcesu, który osiągamy – twierdził Balczun.
– Żyjemy w złotym wieku, mamy najlepszy moment w naszej historii, nigdy nie było tak, żeby wszystkie warstwy społeczne, oczywiście zawsze będą tacy, którzy będą niezadowoleni, ale w tak równomierny sposób korzystały z tego wielkiego sukcesu. Naszym obowiązkiem jest pomagać Ukrainie i robimy to konsekwentnie, robimy to na różnych polach – przekonywał.
– Mamy tam aktywne nasze firmy, udzielamy pomocy humanitarnej, udzielamy pomocy militarnej, nie wystawiamy za to rachunków. Udzielamy pomocy również energetycznej, bo jak okazało się, mamy do czynienia z ekstremalnie trudną i ciężką zimą, również u nas po latach, odzwyczailiśmy się od takich zim, a Rosja wykorzystuje to do walki ze społeczeństwem – mówił dalej polityk.
– To wszystko prawda, ale czy Pana zdaniem to nie powinno być transparentne, przejrzyste? Czyli, jeżeli ktoś pyta, kto i ile płaci, to powinna paść odpowiedź – wtrącił Rymanowski.
– Nie wiem, czy to jest akurat jakiś temat, który wzbudza tak wielkie emocje, zwłaszcza że musimy patrzeć też na to, że wszystko, co pada w przestrzeni publicznej u nas jest też bardzo mocno weryfikowane i analizowane przez naszego wroga, czyli Rosję – odparł Balczun.
Słuchacz: Kto i ile płaci za dostawę prądu na Ukrainę?
Minister aktywów państwowych: Ukraina broni też naszej niepodległości… Naszym obowiązkiem jest pomaganie Ukrainie pic.twitter.com/band9VSqTp
— Wolność__Słowa (@WolnoscO) February 17, 2026

