Strona głównaWiadomościPolitykaCo dalej z wojną na Ukrainie? Zakończono negocjacje w Genewie

Co dalej z wojną na Ukrainie? Zakończono negocjacje w Genewie

-

- Reklama -

Rozmowy trójstronne w Genewie między przedstawicielami Ukrainy, Rosji i USA zakończyły się. Wcześniej zakończyli rozmowy przedstawiciele polityczni, natomiast wojskowi rozmawiali dłużej. Rozmowy trwały sześć godzin za zamkniętymi drzwiami. Według brytyjskich mediów, ukraińscy negocjatorzy byli podzieleni.

– Delegacje Ukrainy, USA i Rosji zakończyły pierwszy dzień trójstronnych negocjacji w Genewie – przekazał przewodniczący ukraińskiej delegacji Rustem Umierow.

- Reklama -

Dodał, że w środę grupa polityczna i wojskowa wznowią negocjacje.

Spotkanie trwało sześć godzin. Rozmowy odbywały się w językach angielskim i rosyjskim. Na rozmowy nie wpuszczono mediów.

- Prośba o wsparcie -

W rosyjskiej delegacji znajdował się doradca prezydenta Władimira Putina Władimir Miedinski. W amerykańskiej zaś byli specjalny wysłannik Steven Witkoff oraz Jared Kushner, zięć prezydenta Donalda Trumpa.

W ukraińskiej delegacji byli sekretarz Rady Bezpieczeństwa Narodowego i Obrony Rustem Umierow oraz szef biura Wołodymyra Zełenskiego, Kyryło Budanow.

„RIA Nowosti” podała, powołując się na swoje źródła, że w negocjacjach omawiano najważniejsze kwestie dotyczące wojny, czyli aspekty wojskowy, polityczny oraz humanitarny.

W Genewie obecni byli też przedstawiciele Zjednoczonego Królestwa. Przewodził im Jonathan Powell, doradca ds. bezpieczeństwa premiera Keira Starmera. Chcieli być na bieżąco zapoznani z efektami rozmów.

W kolejnych dniach mają odbyć się kolejne rozmowy. Planowane są też spotkania grup roboczych, m.in. w kwestiach gospodarczych.

Wcześniej w Abu Zabi odbyły się zamknięte konsultacje dotyczące bezpieczeństwa. Obecni byli przedstawiciele Rosji, Ukrainy i USA. W efekcie Rosja i Ukraina wymieniły się 157 jeńcami.

Rosja podkreśla, że „kluczowym warunkiem” dla dalszych rozmów jest wycofanie się Ukraińców z Donbasu. Wcześniej rozmawiano nad amerykańską propozycją utworzenia strefy zdemilitaryzowanej wzdłuż obecnych linii frontu. Spekuluje się, że zajmowałyby się tym państwa z tworzonej przed prezydenta USA Donalda Trumpa Rady Pokoju.

Brytyjski „The Economist” podkreślił, że ukraińska delegacja nie była jednomyślna odnośnie kierunku negocjacji. Ludzie wokół Kyryła Budanowa dążą do jak najszybszego zaakceptowania amerykańskich gwarancji bezpieczeństwa. Zdaniem Budanowa, okno możliwości ma wkrótce się zmienić.

Natomiast ludzie ze środowiska Andrija Jermaka – byłego szefa kancelarii Zełeńskiego, który odszedł po skandalu korupcyjnym – jest „znacznie mniej entuzjastyczne”.

„Idealnie byłoby, gdyby Ukraina uzyskała trwałe porozumienie, w tym szczelny traktat bezpieczeństwa z USA. To jednak wymagałoby ustępstw nie tylko ze strony Ukrainy, ale i Rosji. A to oznacza realną presję Ameryki na Rosję – presję z prawdziwymi konsekwencjami. Dotychczasowe, niejednoznaczne sygnały nie dają podstaw do optymizmu” – przekonuje „The Economist”.

Najnowsze