Rosja proponuje, by rozmawiać z USA i państwami Europy o wprowadzeniu tymczasowego zarządu na Ukrainie kierowanego przez ONZ. Informację przekazał wiceminister spraw zagranicznych Rosji Michaił Gałuzin w wywiadzie dla TASS.
Gałuzin przedstawił stanowisko Rosji w sprawie przyszłego ustroju na Ukrainie, który wprowadzony zostanie po zakończeniu wojny. W wywiadzie dla TASS powiedział, że rozważane jest wprowadzenie zewnętrznej administracji kierowanej przez ONZ.
– Pomysł wprowadzenia zewnętrznego zarządu na Ukrainie pod auspicjami ONZ po zakończeniu specjalnej operacji wojskowej nie jest nowy – powiedział Gałuzin.
Przypomniał, że w marcu ubiegłego roku prezydent Rosji Władimir Putin wskazał taką opcję jako możliwą. Dodał, że wcześniej ONZ w ramach tzw. misji pokojowych wprowadzała tymczasowe międzynarodowe administracje na terenach pogrążonych w wojnie.
Wiceszef rosyjskiego MSZ podkreślił, że Moskwa jest gotowa rozmawiać na ten temat z USA, państwami Europy i innymi krajami.
– Ogólnie rzecz biorąc, Rosja jest gotowa dyskutować ze Stanami Zjednoczonymi, krajami europejskimi i innymi państwami możliwość wprowadzenia tymczasowego zewnętrznego zarządu w Kijowie – stwierdził.
Dodał, że takie rozwiązanie „umożliwiłoby przeprowadzenie demokratycznych wyborów na Ukrainie, doprowadzenie do władzy zdolnego rządu, z którym można byłoby podpisać pełnowartościowy traktat pokojowy, a także legalne dokumenty dotyczące dalszej współpracy międzypaństwowej”. Wcześniej Gałuzin z kolei oświadczył, że Rosja może zagwarantować brak ostrzału w dniu wyborów, jeśli Kijów „zdecyduje się” na przeprowadzenie wyborów.
Przewodnicząca PE zaatakowała tę propozycję podczas wystąpienia na Konferencji Bezpieczeństwa w Monachium.
– Kiedy w Rosji odbyły się uczciwe wybory? Kiedy możemy powiedzieć, że jeśli bomby spadają na miasta, nie można zmuszać ludzi, którzy nie mają prądu, by szli głosować? To cyniczny plan, w który dajemy się wciągnąć, i absolutnie nie możemy do tego dopuścić – przekonywała uniokratka.

