Prezes PiS Jarosław Kaczyński ocenił w poniedziałek, że prezydent Karol Nawrocki powinien zawetować ustawę wdrażającą unijny program SAFE. Według niego program ma „potężne aspekty polityczne”, a jego celem jest zjednoczenie Europy „pod niemieckim przywództwem”.
Podczas poniedziałkowej konferencji prasowej prezes PiS był pytany, dlaczego prawie cały klub Prawa i Sprawiedliwości zagłosował w piątek przeciwko ustawie wprowadzającej unijny program dozbrajania SAFE, a także o to, jakie widzi on alternatywy dla tego programu. Przeciw przyjęciu ustawy było 179 ze 180 biorących udział w głosowaniu posłów PiS, 1 wstrzymał się od głosu. Ustawa o SAFE umożliwi powołanie specjalnego, zarządzanego przez BGK funduszu, za pośrednictwem którego będą mogły być wydawane pieniądze z programu. W ramach SAFE polski rząd będzie mógł skorzystać z ok. 43,7 mld euro w postaci korzystnie oprocentowanych pożyczek, i wydać je na inwestycje w obronność.
Panie Ambasadorze Berger, ukaraliście zbrodniarzy? Nie ukaraliście. Wypłaciliście reparacje? W ogromnej większości wypadków nie wypłaciliście i w związku z tym pamiętajcie, macie wielkie zobowiązania, a o prawach to myślcie później. pic.twitter.com/0RxG79cK8i
— Jarosław Kaczyński (@OficjalnyJK) February 16, 2026
Kaczyński powiedział, że kwestia programu SAFE ma dwa aspekty. Pierwszym, jak mówił, są „pieniądze, podobno na dobrych warunkach, chociaż ich nie znamy”. Jako drugi z aspektów prezes PiS wymienił zasadę warunkowości i podkreślił, że to właśnie ta kwestia zdecydowała o sposobie głosowania klubu. – W gruncie rzeczy sprowadza się do tego: jak rządzą ci, których my chcemy – czyli Berlin w istocie chce – to tak, a jak rządzą inni, to nie – mówił prezes PiS. Dodał, że jest to „absolutnie nie do przyjęcia”.
– To jest jeden z mechanizmów, który stworzono po to, żeby przede wszystkim odepchnąć nas, znaczy Europę, ale przede wszystkim w tym momencie Polskę (…) od Stanów Zjednoczonych, od tych możliwości bardzo dużych koreańskich, co byłoby dla nas bardzo szkodliwe – zauważył Kaczyński.
O różnicach między kontraktami zbrojeniowymi zawieranymi przez Polskę z Koreą Południową i USA a tymi „europejskimi czy niemieckimi” mówił b. szef MON Mariusz Błaszczak. – Różnica jest podstawowa taka, że w przypadku Koreańczyków i Amerykanów to jest biznes. W przypadku Unii Europejskiej to jest ideologia – stwierdził. – Stąd ta warunkowość – dodał.
Według Kaczyńskiego, program SAFE ma „potężne aspekty polityczne”. – Jest wpisany w ten cel, który dzisiaj stawiają sobie przede wszystkim Niemcy. Europa zjednoczona pod przywództwem niemieckim ze wszystkimi tego konsekwencjami – zaznaczył prezes PiS. Stwierdził również, że niemiecki plan jest już „jasno i wprost” formułowany przez kanclerza Friedricha Merza.
Zdaniem Kaczyńskiego, Niemcy są „ostatnim krajem w Europie, który powinien dążyć do przywództwa”, jako że doprowadziły do II wojny światowej, miały „wielki udział” w doprowadzeniu do I wojny światowej, nie rozliczyły zbrodniarzy wojennych, a także nie wypłaciły reparacji, które należały się wielu państwom, „ale przede wszystkim Polsce”. – To jest państwo postnazistowskie – powiedział Kaczyński. – Takie państwo powinno siedzieć w kącie i przepraszać, że żyje, a nie próbować przewodzić – dodał.
Prezes PiS podkreślił, że „polska niepodległość nie ma po prostu ceny”. – I dlatego nawet jeżeli byśmy mieli trochę więcej zapłacić, to to jest nieporównanie bardziej opłacalne dla Polski, dla przyszłości także osobistej pomyślności Polaków, polskich rodzin niż to, co jest nam proponowane. Bo proponowana nam jest Polska pod niemieckim butem. My ten niemiecki but odrzucamy – oświadczył Kaczyński.
Pytany, czy Karol Nawrocki powinien zawetować ustawę wdrażającą program SAFE, Kaczyński odpowiedział, że w jego przekonaniu prezydent powinien to zrobić. – Ale oczywiście to jest decyzja prezydenta, a nie moja – dodał.
Wiceprezes PiS, b. szef MON Mariusz Błaszczak ocenił, że „pieniądze, które zostały zaproponowane w funduszu SAFE, prowadzą w prostej drodze do zaszantażowania naszego kraju”.
Poinformował też, że w najbliższą sobotę, 21 lutego, w Stalowej Woli odbędzie się piąta konwencja dotycząca programu PiS. Jak mówił, tym razem tematem przewodnim spotkania będzie obronność.
Wiceszef MON Cezary Tomczyk mówił w piątek, że między 80 a 90 proc. środków z SAFE wydanych zostanie w polskim przemyśle zbrojeniowym. Celem SAFE jest jak najszybsze wzmocnienie obronności państw UE, poprzez zakupy sprzętu przede wszystkim w europejskim przemyśle. Instrument zaprojektowany jest tak, by finansować stosunkowo krótkoterminowe projekty, trwające maksymalnie do 2030 roku.
Pełnomocniczka rządu ds. programu SAFE Magdalena Sobkowiak-Czarnecka mówiła w piątek w RMF FM, że w przypadku programu SAFE „nie mamy mechanizmu warunkowości, czyli pieniądze za reformy”. – Nic takiego tutaj nie ma. Tutaj mamy jedyną warunkowość, która wynika z rozporządzenia, jeśli dobrze pamiętam, Parlamentu Europejskiego o ochronie finansów Unii Europejskiej, która mówi o tym, że Komisja Europejska ma prawo sprawdzać, czy pieniądze unijne, które pochodzą przecież ze wspólnych środków, są wydawane zgodnie z prawem – zaznaczyła.

