Strona głównaMagazynNowy rząd! Stworzyły go trzy uniosceptyczne partie

Nowy rząd! Stworzyły go trzy uniosceptyczne partie

-

- Reklama -

15 stycznia br. czeska Izba Deputowanych udzieliła stosunkiem głosów 108 do 91 (jedna z posłanek opozycji z powodów zdrowotnych nie wzięła udziału w sesji parlamentarnej) wotum zaufania powołanemu w grudniu ubiegłego roku rządowi pod przewodnictwem Andreja Babisza. Przypomnijmy, gabinet tworzą trzy partie o profilu narodowym i uniosceptycznym: ruch ANO, Wolność i Demokracja Bezpośrednia (SPD) i Zmotoryzowani. Dodajmy, iż powstanie wspomnianej koalicji poprzedziły wybory do czeskiego parlamentu, przeprowadzone 3 i 4 października ubiegłego roku, w których trzy wymienione wyżej ugrupowania uzyskały odpowiednio: 34,5 proc. głosów (80 miejsc w Izbie Poselskiej), 7,78 proc. poparcia (15 mandatów) i 6,77 proc. głosów (13 mandatów).

Nadmieńmy, iż tuż za zwycięskim ANO uplasowała się koalicja SPOLU złożona z trzech partii: ODS odchodzącego premiera Petra Fiali, chadeków z KDU-CSL i liberalnej TOP 09. Zdobyła ona 23, 36 proc. poparcia (52 mandaty).

- Reklama -

Na początku listopada br. trzy wspomniane na wstępie stronnictwa podpisały umowę koalicyjną. Umowa ta dotyczyła podziału stanowisk w przyszłym rządzie, a także zasad współpracy parlamentarnej. Zobowiązywała też rzeczone ugrupowania do realizacji wspólnego programu. Wśród jego priorytetów wymieniono m.in. obniżenie cen energii, podwyżki płac w sektorze publicznym, poprawę dostępności mieszkań i opieki zdrowotnej oraz sprawiedliwe emerytury.

Zastanówmy się zatem, w jaki sposób autorzy projektu wyobrażają sobie realizację nakreślonych przez siebie zadań?

Program nowego rządu

Otóż pomysłodawcy programu deklarują rewizję systemu ETS1 i odrzucenie ETS2. Ponadto chcą rozwijać energetykę jądrową i utrzymać funkcjonowanie konwencjonalnych źródeł zasilania w energię opartych na węglu i gazie. Co ciekawe, autorzy projektu niewiele uwagi poświęcają tematowi OZE. Choć warto przy tym zauważyć, że z rachunków Czechów za energię elektryczną ma zniknąć opłata za wspomniane odnawialne źródła prądu.

Kolejnym ważnym zagadnieniem, o którym wspomnieli kreatorzy projektu, są kwestie związane z sektorem publicznym. Mimo iż koalicjanci planują znaczne nakłady finansowe na różnego rodzaju świadczenia socjalne, to zarazem nie przewidują wzrostu podatków, a nawet chcą ich redukcji (obniżenie CIT z 21 proc. do 19 proc.). Zamierzają jednocześnie utrzymać deficyt budżetowy na poziomie poniżej 3 proc. By to osiągnąć, chcą zaostrzyć walkę z ,,szarą strefą” i zintensyfikować wzrost gospodarczy.

W części dotyczącej polityki zagranicznej program zapewnia, że Czechy chcą nadal pozostać w ramach NATO i UE, ale jako suwerenne państwo. Jedną z nielicznych partii, które w okresie kampanii wyborczej kontestowały przynależność kraju na Wełtawą do obu tych organizacji, była wspomniana SPD (kwestionowali to także komuniści). Proponowała ona nawet referendum w obu tych sprawach. Po wejściu do koalicji rządowej partia Tomio Okamury pod naciskiem wspomnianego ANO wycofała się jednak z tego postulatu.

Kontrowersje wokół premiera

Jedną z największych kontrowersji łączących się z objęciem przez Andreja Babisza fotelu premiera była kwestia zarządzania przez niego koncernem rolno-spożywczym Agrofert. Według czeskich i unijnych przepisów lider ANO nie może obu tych funkcji sprawować równocześnie. Ażeby lepiej zrozumieć ten problem, sięgnijmy do historii afer związanych z Andrejem Babiszem i jego spółką. Tak więc w latach 2017–2024 lider ANO formalnie nie sprawował kontroli nad firmą, ponieważ przekazał jej aktywa funduszom powierniczym. Zachował jednak nadzór nad nimi poprzez obsadę ich kierownictwa. Podstęp ten odkryła jednak Komisja Europejska, nakazując oligarsze zwrot 200 mln euro bezprawnie przyznanych unijnych dotacji. Lider ANO odpowiedział, że tego nie uczyni.

Drugi ze skandali łączonych z osobą premiera ma podobnie jak poprzednio tło finansowe. Dotyczy on mianowicie subwencji z funduszy UE przeznaczonych dla małych i średnich przedsiębiorstw. Środki te otrzymał ośrodek „Bocianie Gniazdo” zarządzany przez krewnych Babisza i wyłączony czasowo ze struktur holdingu Agrofert. W tej sprawie zapadło już kilka orzeczeń, a ostatnie z nich, wydane w czerwcu 2025 r. przez sąd apelacyjny, zawiera nakaz ponownego jej rozpatrzenia. Po wygranej ruchu ANO sprawa konfliktu interesów związanych z równoczesnym prowadzeniem przez Babisza działalności gospodarczej i sprawowaniem przez niego funkcji publicznych powróciła do debaty społecznej.

Prezydent Petr Pavel uzależnił bowiem powołanie go na stanowisko premiera od nie budzącego wątpliwości rozwiązania tego problemu. W odpowiedzi na takie dictum Babisz publicznie oświadczył, iż już nigdy nie będzie właścicielem Agrofertu, ani nie będzie z nim miał żadnych więzi ekonomicznych i kontaktów. Obiecał też, że przekaże akcje swojego holdingu do ślepego funduszu powierniczego (blind trust), czyli takiego, który na trwale pozbawi go jakiegokolwiek wpływu na działalność tego przedsiębiorstwa. Ani on sam, ani jego rodzina, ani otoczenie nie mogą już oddziaływać na funkcjonowanie Agrofertu. Firma może wrócić do jego dzieci dopiero po śmierci Babisza.

Kto jest kim w nowym rządzie

Kto jeszcze poza byłym właścicielem wspomnianego holdingu znalazł się w składzie jego rządu? Otóż politycy najliczniejszej w czeskim parlamencie partii ANO będą kierować ośmioma resortami. Najważniejsze z nich obejmą: Allena Schillerowa (finanse) i Karel Havlicek (przemysł i handel). Cztery miejsca w Radzie Ministrów zajęli Zmotoryzowani, w tym ważny resort spraw zagranicznych. Obejmie go przewodniczący tej partii – Petr Macinka. Tenże lider Zmotoryzowanych będzie też formalnie sprawował urząd ministra środowiska. Dlaczego? Ponieważ prezydent Petr Pavel odmówił nominowania na wspomniane stanowisko rekomendowanego przez to ugrupowanie Filipa Turka.

Powodem tej decyzji były kontrowersje, jakie wzbudziło zdjęcie rzeczonego Turka wykonującego salut rzymski. Innym zarzutem, jaki padł pod jego adresem, były wulgarne wpisy w mediach społecznościowych. On sam zaprzeczył prawdziwości niektórych spośród tych postów. Za pozostałe przeprosił. W wyniku obstrukcji prezydenta w stosunku do kandydatury Turka, premier Babisz postanowił uciec się do fortelu, powołując dyskusyjnego pretendenta na ministra, na nowo utworzony urząd komisarza rządu ds. Zielonego Ładu i klimatu. Z kolei tylko trzy ministerstwa otrzymali bezpartyjni eksperci popierani przez SPD. Handicapem dla tego ugrupowania jest jednak fakt, iż to jego lider – wspomniany Tomio Okamura objął prestiżowe stanowisko przewodniczącego Izby Poselskiej.

Polityka zagraniczna

Wróćmy jeszcze do spraw polityki zagranicznej. Powstanie nowego rządu w Czechach nie oznacza, iż w najbliższej perspektywie dojdzie tam do daleko idących zmian w tej dziedzinie. Babisz nie jest kalką Orbana i nie będzie dążył do nawiązania bliższych relacji z Moskwą. Dał temu zresztą wyraz przed kilku laty, kiedy w czasie swoich pierwszych rządów, po ujawnieniu informacji o udziale Rosjan w wybuchu składu amunicji w morawskich Vrbeticach nakazał wydalenie z Czech pracowników ambasady tego kraju.

Nowy rząd ograniczy natomiast zaangażowanie po stronie Kijowa w jego konflikcie zbrojnym z Rosją. Stosunek lidera ANO do tej ostatniej kwestii jest zbliżony do poglądów Trumpa. Uważa on bowiem, że największą wartością jest pokój. Stąd też wynika jego poparcie dla wszelkich inicjatyw prezydenta USA, które mogłyby doprowadzić do zakończenia tej wojny. Jednocześnie zaznacza, iż rząd nie zabroni czeskim firmom zbrojeniowym eksportu broni na Ukrainę. Natomiast nie będzie już możliwe dalsze subsydiowanie środków bojowych dla Kijowa z budżetu państwa.

Wróćmy jeszcze do relacji Babisza z Donaldem Trumpem. Początkowo on sam nazywał siebie „trumpistą”. Teraz jednak krytykuje politykę celną amerykańskiego prezydenta. Jest też sceptyczny wobec jego inicjatywy przeznaczenia 5 proc. PKB na obronność. Czego się natomiast można spodziewać po liderze ANO w kontekście jego stosunku do Unii Europejskiej? Eurorealizmu. Co to znaczy? Oznacza to, że nie zadrży mu ręka, by użyć weta, gdy będzie to dla niego korzystne. Może to nastąpić w przypadku głosowań w kwestiach dotyczących wspomnianej polityki Zielonego Ładu czy Paktu Migracyjnego, wobec których jest on bardzo krytyczny. Nie należy jednak oczekiwać, by w swej negacji polityki UE posunął się na pozycje skrajnie antyunijne. Dlaczego? Choćby z tego względu, iż niedawno jeszcze jako właściciel Agrofertu był on największym czeskim beneficjentem dopłat bezpośrednich z budżetu Unii Europejskiej.

W okresie kampanii wyborczej Andrej Babisz sporo uwagi poświęcił kwestii ożywienia Grupy Wyszehradzkiej. Ten postulat będzie jednak trudny do realizacji. Z jakiego powodu? Głównie z uwagi na różnice pomiędzy państwami stowarzyszonymi w postrzeganiu agresji rosyjskiej na Ukrainę. Wraz z powrotem lidera ANO do władzy otwiera się natomiast możliwość poprawy relacji czesko-węgierskich i czesko-słowackich, m.in. ze względu na jego dobre kontakty osobiste z premierami tych krajów. Natomiast Polska jest dla Babisza ważnym partnerem gospodarczym i potencjalnym sprzymierzeńcem w ramach UE np. w kwestii odrzucenia wspomnianego systemu ETS2. Dlatego też będzie się on starał o utrzymanie z nią dobrych stosunków, niezależnie od tego, do jakiej frakcji politycznej należy partia rządząca.

To jednak nie sprawy zagraniczne, ale wewnętrzne problemy Czech, są zgodnie z przyjętym programem głównym przedmiotem zainteresowań rządu. Symbolicznym gestem afirmującym tę postawę było ściągnięcie flagi Ukrainy przez Tomio Okamurę z budynku czeskiej Izby Poselskiej.

Najnowsze