Brytyjska Agencja Bezpieczeństwa Zdrowotnego poinformowała o gwałtownym wzroście liczby przypadków odry w północnych dzielnicach Londynu. W ostatnim czasie potwierdzono 34 zakażenia wśród dzieci.
Brytyjska służba zdrowia potwierdziła 34 laboratoryjnie zdiagnozowane przypadki odry w dzielnicy Enfield. Przypadki w tej dzielnicy stanowią ponad jedną trzecią wszystkich 96 zakażeń potwierdzonych w całej Anglii od początku 2026 roku.
Lokalne placówki medyczne alarmują, że około 20 procent zakażonych dzieci wymagało hospitalizacji.
Służby alarmują o „szybko rozprzestrzeniającej się epidemii odry w kilku szkołach” na terenie dzielnicy. Zakażenia potwierdzono w co najmniej siedmiu szkołach w Enfield i sąsiedniej dzielnicy Haringey.
Zdaniem ekspertów, odra w najbliższym czasie może rozprzestrzenić się jeszcze bardziej, jeśli znajdzie „lukę w odporności populacyjnej”, o co na gęsto zaludnionych terenach miejskich nie jest wcale tak trudno.
Dudu Sher-Arami, dyrektor ds. zdrowia publicznego w Enfield, skierowała specjalny list do rodziców. Uważa, że nie ma już żartów, a wszystkiemu winny jest niewystarczający poziom szczepień przeciwko odrze.
„Londyn ma jeden z najniższych wskaźników szczepień w kraju. Biorąc pod uwagę, jak często mieszkańcy przemieszczają się między dzielnicami, istnieje wyraźne ryzyko, że może to przerodzić się w znacznie większą epidemię obejmującą cały Londyn, jeśli nie zostaną szybko podjęte działania” – podkreśliła.
Uruchamiane specjalne punkty szczepień
Brytyjskie media przywołują dane UK Health Security Agency, zgodnie z którymi w latach 2024-25 91,9 proc. pięciolatków otrzymało co najmniej jedną dawkę szczepionki, co jest najniższym wynikiem od sezonu 2010-11. Pełnemu cyklowi szczepień (dwie dawki) poddało się 83,7 proc. populacji dziecięcej.
By poprawić poziom wyszczepialności naprędce uruchomiono specjalne punkty szczepień. Zlokalizowano je głównie w szkołach, w których stwierdzono przypadki odry, a także ośrodkach społeczności lokalnej.
