Strona głównaWiadomościPolitykaSejm przyjął SAFE. Bosak: To nie jest racjonalny sposób zadłużania się, nie...

Sejm przyjął SAFE. Bosak: To nie jest racjonalny sposób zadłużania się, nie ma nic wspólnego z pierwotnie deklarowanymi celami

-

- Reklama -

– To, co wiemy o programie SAFE, napawa nas sceptycyzmem, że jest to racjonalny sposób zadłużania się. Wspieramy wydatki na obronność, na bezpieczeństwo, natomiast to musi być robione z głową – powiedział lider Konfederacji Krzysztof Bosak. Jego zdaniem, program ten nie jest potrzebny, by kupić to co już jest na rynku.

Sejm uchwalił w piątek ustawę wdrażającą unijny program dozbrajania SAFE. Ma on umożliwić powołanie specjalnego, zarządzanego przez BGK funduszu, za pośrednictwem którego będą mogły być wydawane pieniądze z programu.

- Reklama -

W ramach unijnego instrumentu polski rząd będzie mógł skorzystać z ok. 43,7 mld euro w postaci korzystnie oprocentowanych pożyczek i wydać je na inwestycje w obronność. Okraszone jest to jednak wieloma warunkami, o czym media mainstreamowe i rząd nie wspominają. Podobny mechanizm stosowano wobec KPO, które przedstawiano jako „dobrodziejstwo” ignorując fakt, że jest to pożyczka na bardzo niekorzystnych warunkach.

Za ustawą zagłosowało 236 posłów, przeciw było 199, a 4 wstrzymało się od głosu. Poparli ją m.in. posłowie ugrupowań koalicji rządzącej: KO, PSL, Lewicy i Polski 2050.

Przeciw było m.in. 179 ze 180 biorących udział w głosowaniu posłów PiS (1 wstrzymał się od głosu) oraz wszyscy głosujący posłowie Konfederacji WiN (14 osób) i 3 posłów koła KKP.

Wicemarszałek Sejmu i lider Konfederacji WiN Krzysztof Bosak został zapytany w TVN24, dlaczego głosował przeciwko ustawie o SAFE.

– Nie uważamy, że to jest dobra propozycja, ponadto bardzo niedużo o niej wiemy. A to co wiemy napawa nas sceptycyzmem, co do tego, że jest to racjonalny sposób zadłużania się – odpowiedział.

– Zdecydowanie wspieramy wydatki na obronność, na bezpieczeństwo, natomiast to musi być robione z głową – dodał wicemarszałek.

Jak zauważył, wszystko, co jest zawarte we wniosku o finansowanie ze wspomnianego programu jest dopiero do negocjacji. Nie ma nic wspólnego z pierwotnie deklarowanymi celami.

– Pierwotnie deklarowany cel to miała być rozbudowa przemysłu zbrojeniowego. Tymczasem tutaj mamy tak krótkie terminy, że to będą w mojej ocenie wielkie zakupy już istniejących produktów z już istniejących fabryk – zauważył.

– I my nie potrzebujemy programu SAFE, żeby kupić to co już jest na rynku – stwierdził polityk.

Podkreślił, że Polska zbroi się bardzo intensywnie, natomiast należy uchwycić nad tym kontrolę kosztową, a obecnie wprowadzona tajność tych planów wydatkowych absolutnie temu nie sprzyja.

– Uważam, że musi być polityczna kontrola nad wydatkami – powiedział Bosak.

Program SAFE krytykuje opozycja. W pracach sejmowych posłowie PiS zgłosili łącznie 13 poprawek, jednak zostały one odrzucone w piątkowych głosowaniach przed uchwaleniem ustawy.

Wątpliwości opozycji dotyczą przede wszystkim kwestii przejrzystości wydawania środków z SAFE, a także obaw, że unijny program może zostać w przyszłości wykorzystany jako element politycznego nacisku na Polskę. W ten sposób został już wykorzystany fundusz KPO i związane z nim tzw. kamienie milowe.

Przedstawiciele rządu przekonują, że szybkie przyjęcie ustawy jest kluczowe, gdyż już na połowę marca planowane jest podpisanie umowy pożyczkowej i wypłata pierwszej transzy środków w wysokości 15 proc. całej kwoty. Te pieniądze mają trafić do Finansowego Instrumentu Zwiększenia Bezpieczeństwa SAFE – czyli funduszu, który ma powstać na mocy procedowanej ustawy.

Pieniędzmi, które trafią do funduszu na projekty związane ze wzmocnieniem bezpieczeństwa, dysponować będzie przede wszystkim minister obrony, ale także MSWiA i resort infrastruktury.

Najnowsze