Ponad dwadzieścia osób zmarło po spożyciu pączków, które – jak się okazało – zawierały truciznę. Radosne świętowanie zamieniło się w prawdziwy koszmar.
Do zdarzenia doszło podczas imprezy urodzinowej, zorganizowanej w jednym z lokali na przedmieściach Antananarywy na Madagaskarze. Przyjęcie odbyło się 15 czerwca 2025 r. Goście przybyli w liczbie ponad 50. W większości byli to młodzi ludzie – 20- i 30-latkowie.
Nikt nie podejrzewał, że impreza urodzinowa zamieni się w prawdziwy koszmar. Nagle kolejni goście zaczęli odczuwać te same objawy – ból brzucha, nudności i wymioty – i zgłaszali, że ich stan się pogarsza. Dwoje gości zmarło zanim na miejsce zdążyły dotrzeć służby ratunkowe.
Biesiadnicy trafili do szpitala. W większości przypadków ich życia nie udało się jednak uratować. Trzy dni po feralnej imprezie szpital wydał oficjalny komunikat. Potwierdzono w nim śmierć 20 osób. Kolejnych 20 – jak przekazano – znajdowało się w stanie krytycznym. Później bilans ofiar jeszcze wzrósł. Różne źródła donoszą, że zmarło 22-25 osób, jedno mówi o nawet 29 zmarłych.
Na drugi dzień po przyjęciu władze poinformowały, że masowe zatrucia nie były przypadkowe, a śledczy potwierdzili obecność toksycznej substancji w serwowanym gościom jedzeniu. Analizy toksykologiczne stwierdziły jej obecność również w treści żołądkowej ofiar. Okazało się, że jednym produktem, który spożywali wszyscy poszkodowani, były popularne donuty, czyli pączki.
Prokuratura i resort zdrowia potwierdziły, że otrucie było celowe. Nie ujawniono nazwy trucizny.
Część lekarzy jednak kwestionowała teorię o celowym otruciu gości i wskazywała na objawy przypominające botulizm. Jak podkreślano, wielu pacjentów zmarło z powodu ostrej niewydolności oddechowej. Spekulowano, że zgonom tym być może można było zapobiec, gdyby szpital dysponował większą liczbą respiratorów.
Eksperci uznali jednak, że nie ma mowy o przypadkowym zatruciu jadem kiełbasianym, ponieważ pojawiająca się w produktach spożywczych toksyna botulinowa nie mogłaby przetrwać obróbki cieplnej (smażenia pączków), zwłaszcza w środowisku cechującym się niską wilgotnością i przy wysokiej zawartości cukru. Śledczy wykluczyli zaniedbania higieniczne w lokalu.
W związku ze sprawą zatrzymano 5 osób. Szef resortu zdrowia przekazał, że z badań jednoznacznie wynika, że truciznę celowo umieszczono w pączkach. Według wstępnych ustaleń śledczych motywem mogły być spory sąsiedzkie lub konflikty rodzinne.
– Prawda nigdy nie umiera. Nawet jeśli ta prawda ich nam nie przywróci, my — i wszystkie pogrążone w żałobie rodziny — czekamy na nią – powiedziała partnerka jednej z ofiar.
