Aleksander Miszalski niewątpliwie zapisze się w historii zarządców Krakowa. Podpisy pod referendum w sprawie odwołania go ze stanowiska prezydenta miasta chyba nigdy nie były zbierane tak sprawnie. Nie minęło 2,5 tygodnia, a prawie wszystkie wymagane pod referendum podpisy są już zebrane.
Do niedawna Miszalski obierał strategię wyśmiewania zwolenników jego odwołania i bagatelizowania skandali związanych z obejmującym znaczną część miasta zakazem wjazdu dla biedaków, formalnie zwanym Strefą Czystego Transportu. Ostatnio jednak się to zmieniło.
Prezydent Miszalski bez zapowiedzi odwołał dyrektora Zarządu Transportu Publicznego. Zapowiedział również „korektę” SCT.
W tym samym czasie organizatorzy zbiórki podpisów pod referendum w sprawie odwołania Miszalskiego ze stanowiska prezydenta Krakowa chwalili się, że 2 tygodnie zebrali już 40 tys. podpisów. Aby zorganizować referendum, zwolennicy wyrzucenia Miszalskiego muszą zebrać 58,3 tys. podpisów w dwa miesiące.
Więcej na ten temat przeczytacie w artykule poniżej.
Jak się okazuje, ledwie mija pół miesiąca, a prawie wszystkie podpisy są zebrane. Portal tarnogorski.info poinformował, że „zebrano już niemal 50 tys. podpisów, a do przeprowadzenia referendum potrzeba 60 tys.”.
„Tempo zbiórki jest imponujące. Aleksander Miszalski najwyraźniej dostrzega skalę mobilizacji – zapowiedział już zmiany w Strefie Czystego Transportu. Takiego sprzeciwu chyba się nie spodziewał” – czytamy we wpisie na X.
„Mieszkańcy i społecznicy mówią dość kolesiostwu w mieście. Czy padnie bastion Platformy Obywatelskiej? Szykuje się gorąca wiosna Krakowie” – podsumował administrator profilu.
Czarne chmury nad prezydentem Krakowa. Zebrano już niemal 50 tys. podpisów, a do przeprowadzenia referendum potrzeba 60 tys. Tempo zbiórki jest imponujące.
Aleksander Miszalski najwyraźniej dostrzega skalę mobilizacji – zapowiedział już zmiany w Strefie Czystego Transportu.… pic.twitter.com/jrTJll3ody
— tarnogorski.info (@TGtarnogorski) February 13, 2026
