Wprowadzenie Krajowego Systemu e-Faktur (KSeF) zdaniem rządzących miało uszczelnić system podatkowy i ułatwić życie przedsiębiorcom. W praktyce system okazuje się źródłem narastających problemów i frustracji. Tomasz Sommer w gorzkich słowach opisuje rzeczywistość zderzenia z nowym tworem.
Z relacji Sommera wyłania się obraz nieprzygotowanego narzędzia, które zamiast automatyzować procesy, staje się barierą utrudniającą, a momentami wręcz paraliżującą codzienną pracę firm.
Jednym z ogromnych problemów jest niestabilność techniczna samej platformy. „Raz się da tam wejść, raz się nie da” – pisze Sommer. Sam proces uwierzytelniania w programach zewnętrznych urasta do rangi „wyższej matematyki”.
Cyfryzacja, która miała redukować koszty, jeszcze je generuje. Producenci oprogramowania, dostrzegając konieczność integracji z państwowym molochem, zaczynają wprowadzać modele opłat naliczanych od każdej przetworzonej faktury. „Bezpapierowa” rewolucja wygląda tak, że księgowi, w obawie przed błędami systemu, przygotowują się do drukowania faktur i ich ręcznego wprowadzania.
„Na dzień dzisiejszy powoduje lawinowy wzrost skomplikowania operacji i wzrost kosztów operacyjnych. Tak to się kończy, jak za 'reformy’ księgowania biorą się ludzie, którzy nigdy sami nie prowadzili księgowości” – podsumowuje KSeF Sommer.
Zadzwoniłem do księgowej w sprawie KSeF i oto czego się dowiedziałem:
1. raz się da tam wejść, raz się nie da
2. uwierzytelnienia na programach to wyższa matematyka
3. firmy od programów księgowych za integrację z KSeF na razie żądają pieniędzy od pojedynczej faktury
4. księgowi…— Tomasz Sommer (@1972tomek) February 13, 2026
Problemy wskazywane przez Sommera to jednak tylko wierzchołek góry lodowej wątpliwości, jakie narosły wokół KSeF w debacie publicznej. Eksperci ds. cyberbezpieczeństwa od dawna alarmują o ryzyku, jakie niesie ze sobą centralizacja wszystkich faktur wystawianych w Polsce w jednej bazie danych.
Stworzenie tak potężnego zbioru informacji, zawierającego szczegółowe dane o kontrahentach, cenach, marżach i wolumenach sprzedaży, stanowi łakomy kąsek dla cyberprzestępców oraz obcych wywiadów. Wyciek takich danych mógłby zdestabilizować całe sektory gospodarki, odkrywając tajemnice handlowe tysięcy firm. Przedsiębiorcy obawiają się również, że system stanie się narzędziem permanentnej inwigilacji, dając urzędnikom wgląd w każdą transakcję w czasie rzeczywistym, co uderza w swobodę działalności gospodarczej.
