W czwartek spotkał się zespół, który ma zbadać polskie wątki w tzw. aferze Epsteina, by zaplanować prace – poinformował szef MS, prokurator generalny Waldemar Żurek.
Decyzję o utworzeniu zespołu ogłosił na początku lutego premier Donald Tusk. Zespół ma zbadać polskie wątki w skandalu związanego z pedofilią w Stanach Zjednoczonych, dotyczącego amerykańskiego finansisty i przestępcy seksualnego Jeffreya Epsteina.
Zespołowi przewodniczy minister Żurek w koordynacji z ministrem spraw wewnętrznych i administracji Marcinem Kierwińskim i ministrem koordynatorem służb specjalnych Tomaszem Siemoniakiem.
Na czwartkowej konferencji prasowej szef MS poinformował o spotkaniu zespołu, które odbyło się wcześniej tego dnia. – Mieliśmy swego rodzaju burzę mózgów i planowanie pracy tego zespołu – powiedział Żurek.
Przypomniał, że w zespole pracują przedstawiciele kilku resortów, a wszystko wskazuje na to, że oprócz zespołu analitycznego, zajdzie konieczność powołania też zespołu śledczego, w skład którego wejdą prokuratorzy oraz przedstawiciele służb. Minister powiedział też, że planowane jest zwrócenie się do strony amerykańskiej o wydanie wszystkich utajnionych dokumentów, by zbadać, czy w Polsce trwał proceder handlu ludźmi, czy dochodziło do przestępstw związanych z pedofilią, kto za to odpowiada i czy są w Polsce ofiary tego procederu.
O skompletowaniu zespołu Żurek poinformował w środę w Radiu Zet. Mówił wówczas, że zespół analityczny będzie analizował dokumenty, które już pojawił się w przestrzeni publicznej, natomiast zespół śledczy będzie miał kompetencje do wszczynania postępowań, prowadzenia przesłuchań oraz występowania – w trybie międzynarodowej pomocy prawnej – do Departamentu Sprawiedliwości Stanów Zjednoczonych o wydanie tych dokumentów dotyczących afery, które nie są dostępne w internecie. Podkreślił też, że oba te zespoły w pewnym momencie będą działały wspólnie.
Pod koniec stycznia Departament Sprawiedliwości USA opublikował ok. 3 mln stron dokumentów z akt sprawy nieżyjącego już Jeffreya Epsteina, który utrzymywał kontakty z wieloma bogatymi i wpływowymi ludźmi z całego świata. W dokumentach pojawiają się także wątki polskie.
Kilka dni później premier Tusk zapowiedział utworzenie zespołu ds. polskich wątków w tzw. aferze Epsteina dodając, że będzie prosił prokuratorów i służby o szybką i szczegółową analizę każdego dostępnego dokumentu w tej sprawie.
