Strona głównaWiadomościPolskaCzłowiek prezydenta Nawrockiego z zarzutami. Grafolodzy i 1596 świadków

Człowiek prezydenta Nawrockiego z zarzutami. Grafolodzy i 1596 świadków

-

- Reklama -

Prokuratura Regionalna w Lublinie przedstawiła w środę zastępcy szefa KPRP Adamowi Andruszkiewiczowi zarzut kierowania podrabianiem przez inne osoby list poparcia kandydatów Ruchu Narodowego w wyborach do sejmiku woj. podlaskiego w 2014 r. Podejrzany nazwał zarzut „wyssaną z palca bajeczką”.

Andruszkiewicz był w środę przesłuchiwany w Prokuraturze Regionalnej w Lublinie w charakterze podejrzanego. Rzeczniczka tej prokuratury Beata Syk-Jankowska poinformowała na briefingu, że nie przyznał się do dokonania zarzucanego mu czynu i złożył wyjaśnienia, treści których śledczy nie ujawniają.

- Reklama -

Według ustaleń prokuratury, Andruszkiewicz będąc liderem Młodzieży Wszechpolskiej, kierował – od 1 września do 6 października 2014 r. – podrobieniem przez inne osoby list poparcia kandydatów Ruchu Narodowego w wyborach do sejmiku woj. podlaskiego. W ten sposób – zdaniem śledczych – dopuścił się nadużycia w sporządzaniu list z podpisami poparcia kandydatów w wyborach samorządowych, które odbyły się 16 listopada 2014 r. Za zarzucane mu czyny grozi do 5 lat więzienia.

Śledczy wzięli pod lupę 1761 podpisów na listach wyborczych, z czego 501 mogło być poddanych badaniom komparatystycznym. – Materiał dowodowy był przez biegłych porównywany z materiałem kreślonym przez potencjalnych sprawców przestępstwa celem ustalenia, kto nakreślił dany podpis – wyjaśniła Syk-Jankowska.

W trakcie postępowania przesłuchano 1596 świadków oraz wywołano 59 opinii biegłych z zakresu badania pisma ręcznego. Status podejrzanego miało 9 osób.

Jeden z podejrzanych w sprawie – jak przekazała rzecznik Prokuratury Regionalnej w Lublinie – przez całe postępowanie wskazywał na udział Adama Andruszkiewicza w procederze podrabiania podpisów. – Konsekwentnie, wielokrotnie przesłuchiwany, również w trakcie bezpośredniej konfrontacji z Adamem A., potwierdził swoje stanowisko w zakresie roli i udziału Adama A. w przestępczym procederze – wskazała Syk-Jankowska.

Andruszkiewicz we wpisie na portalu X po wizycie w prokuraturze ocenił, że to „kłamliwe tezy”. „12 lat szczegółowego śledztwa, kilkanaście opinii grafologicznych i wbrew oszczerstwom medialnym – zarzutów o fałszowanie podpisów brak. Mówiłem!” – napisał. Według Andruszkiewicza, „na potrzeby polityczne uznano, że jakiś zarzut musi być” i dlatego zarzucono mu, że rzekomo „kazał to zrobić”.

„Otóż nic nikomu nie kazałem, a ten zarzut to wyssana z palca bajeczka użyta dziś jako polityczna pałka. Obalę tę kłamliwą tezę podobnie jak tę, że niby osobiście fałszowałem podpisy” – podkreślił zastępca szefa KPRP.

Śledztwo sięga listopada 2014 r., kiedy w wyniku zawiadomienia Wojewódzkiej Komisji Wyborczej w Białymstoku, wszczęła je Prokuratura Rejonowa Białystok-Południe. Od 2016 r. sprawą zajmowała się Prokuratura Okręgowa w Białymstoku. W lutym 2019 r. śledztwo zostało przekazane do Prokuratury Regionalnej w Lublinie, której szef wyznaczył Prokuraturę Okręgową w Lublinie do prowadzenia sprawy. W październiku 2024 r. śledztwo zostało przejęte ponownie przez Prokuraturę Regionalną w Lublinie.

Andruszkiewicz jest politykiem PiS z Podlasia, b. wiceszefem resortu cyfryzacji w rządzie Zjednoczonej Prawicy, w przeszłości związanym z Młodzieżą Wszechpolską i Ruchem Narodowym. W sierpniu ub.r. prezydent Karol Nawrocki powołał go na zastępcę szefa prezydenckiej kancelarii.

Źródło:PAP

Najnowsze