Wydanie przez rząd krytykowanego za niską jakość „Poradnika bezpieczeństwa” stworzyła nową metodę oszustwa. Pod pretekstem poradnika, oszuści próbują wyłudzać pieniądze, dane osobowe oraz wchodzić do mieszkań.
Służby ostrzegają, że oszuści mogą kontaktować się bądź przychodzić do mieszkań lub domów. Próbują żądać opłat lub podawania danych osobowych, jak np. PESEL.
„Niektórzy mogą nawet próbować wchodzić do domów i mieszkań pod pretekstem np. przekazania poradnika, czy przeprowadzenia „kontroli'” – podaje rmf24.pl.
„Nie są dystrybuowane żadne ulotki, formularze ani inne materiały. Ani policja, ani żadna inna instytucja nie prowadzi kontroli domowych w związku z poradnikiem” – zaznacza policja.
MSWiA przypomina, że nie ma żadnych „kontroli” mieszkań. Poradnik jest materiałem edukacyjnym i nie nakłada żadnych obowiązków.
„Poradnik bezpieczeństwa” sygnowany przez MSWiA, MON i RCB to jedyny oficjalnie dystrybuowany materiał.
„W razie jakichkolwiek wątpliwości warto skontaktować się ze swoim dzielnicowym, który udzieli rzetelnych informacji i pomoże ocenić sytuację. Wszelkie ogłoszenia o rzekomych kontrolach, próby wyłudzeń lub wizyty osób podających się za dystrybutorów materiałów należy traktować jako próbę oszustwa i niezwłocznie zgłaszać policji” – przekazała policja.
