Szef MSWiA Marcin Kierwiński w rozmowie z Bogdanem Rymanowskim odniósł się m.in. do trzęsienia ziemi w Służbie Ochrony Państwa. Przyznał, że w SOP „jest skrajny bałagan, potrzebne są gigantyczne porządki”.
Przypomnijmy, że w ostatnim czasie doszło do odwołania kilku osób w SOP, w tym m.in. zastępcy dyrektora zarządu oraz głównego dyrektora jednego z oddziałów. Wcześniej odwołano też czterech dyrektorów kluczowych pionów w Służbie Ochrony Państwa oraz jednego zastępcę.
Ma to związek z audytem zleconym w tej formacji, który – jak podkreśliła rzecznik MSWiA – jest miażdżący.
Jak podało RMF FM, główne zastrzeżenia kontrolerów wobec SOP to nieprawidłowości w sprawach finansowych i kadrowych. Jednym z wątków ma być niewyegzekwowanie kar umownych od jednego z dostawców samochodów i stratę w wysokości ok. 1 mln złotych.
Ponadto audytorzy wykryli przypadek zatrudnienia funkcjonariusza, który ma na koncie prawomocny wyrok, a w przeszłości był już wydalony ze służby. Co więcej, według kontrolerów nieprawidłowości pojawiły się także w przygotowaniu planów ochrony osób.
Lecą głowy w SOP. Ujawnianie danych wrażliwych i milionowe straty
Zawieszony został również funkcjonariusz, który nie pełnił funkcji kierowniczej, a któremu zarzucono „naruszenie etyki funkcjonariusza SOP”. Chodzi o kierowanie przez funkcjonariusza Służby Ochrony Państwa gróźb wobec dziennikarza oraz ujawnienie wrażliwych danych ochranianych przez niego osób na szczeblu ministerialnym. Oficera pogrążyć miały nagrania jego partnerki, znanej warszawskiej adwokat. Oficer miał już złożyć dokumenty w sprawie odejścia ze służby.
– To nagranie zostało do mnie dostarczone na komunikator, koło 20. stycznia. Od razu wszczęte zostało postepowanie w MSWiA, informacja przekazana do SOP-u. Zostało zgłoszone przez MSWiA zawiadomienie do prokuratury – mówił Kierwiński w Radiu ZET.
Oficer miał ujawnić jego dane wrażliwe, w tym adres zamieszkania, pruszkowskiemu przedsiębiorcy.
Kierwiński odniósł się także do kwestii gróźb kierowanych pod adresem Piotra Nisztora. – Służba Ochrony Państwa złożyła kolejne zawiadomienie do prokuratury w tej sprawie i wszczęte zostało postępowanie dyscyplinarne celem wydalenia – poinformował.
Szef MSWiA podkreślił, że funkcjonariusz nie przejdzie po prostu na emeryturę. – Z tego, co wiem sam złożył wniosek o przejście na emeryturę, ale ponieważ jest zawieszony i toczy się postępowanie dyscyplinarne – wszystko jest w rękach komendanta SOP – powiedział.
Jak dodał, „SOP nie dostawał żadnych informacji o groźbach wobec pana Nisztora, ale ponieważ tam jest konflikt rodzinny – pani adwokat z funkcjonariuszem – zdecydowano w SOP o odsunięciu funkcjonariusza od ochrony najważniejszych osób w państwie i o urlopowaniu go celem wyjaśnienia sprawy”.
Miał grozić dziennikarzowi. SOP wydało oświadczenie ws. funkcjonariusza
Pytany, czy SOP to profesjonaliści, Kierwiński ocenił, że „tak, choć wymaga, ta służba, wielu zmian”.
– Z pełną determinacją czyszczę sytuację w SOP-ie – zapewniął Kieriwński i twierdził, że „w służbach podległych MSWiA trzeba wprowadzić gigantyczne porządki po pseudoekspertach jak Wąsik, Kamiński, Błaszczak, Brudziński”.
– W SOP pracują wspaniali funkcjonariusze, osoby profesjonalne, mam pełne zaufanie do ich pracy, ale tak, jak w każdej instytucji – mogą zdarzyć się czarne owce – ocenił w dalszej części.
