Kierowcy znów muszą „przestawić się” na nowy taryfikator. Od marca 2026 r. mogą wejść w życie przepisy, przez które łatwiej będzie o nabicie punktów karnych. Według projektu sankcje za niektóre wykroczenia drogowe pójdą bowiem w górę.
Gotowe już rozporządzenie zmienia taryfikator punktów karnych. Przewiduje ono znacznie surowsze kary dla kierowców łamiących przepisy. Maksymalną jednorazową karę, czyli 15 punktów karnych, będzie można dostać już nie tylko m.in. za jazdę pod wpływem alkoholu, nieustąpienie pierwszeństwa pieszemu czy wyprzedzanie na pasach.
Taką karę kierowcy będą mogli dostać za nielegalne wyścigi samochodowe (udział w zorganizowanych wyścigach na drogach publicznych), „rażące” przekroczenie prędkości połączone z „narażeniem innych na niebezpieczeństwo”, a także prowadzenie pojazdu po cofnięciu uprawnień.
Na tym jednak nie koniec zaostrzania sankcji. 10 punktów karnych grozi bowiem za drifting samochodem lub jazdę motocyklem na jednym kole. Za takie wykroczenia przewidziano także mandaty w wysokości od 1500 do 2500 zł.
Podniesiono także kary za spowodowanie kolizji, w której nikt nie odniósł obrażeń (!) – za to ma grozić dostać 12 punktów karnych (zamiast, jak dotąd, 10).
Spadnie natomiast liczba punktów za „używanie pojazdu w sposób zagrażający bezpieczeństwu” – z 15 do 12.
Projekt rozporządzenia trafił do uzgodnień międzyresortowych. Nowe przepisy mogą zacząć obowiązywać już od marca 2026 r.
