Strona głównaMagazynMożna żyć bez długu! "Konsekwentnie realizowaliśmy przyjęty harmonogram"

Można żyć bez długu! „Konsekwentnie realizowaliśmy przyjęty harmonogram”

-

- Reklama -

Z Adamem Zalewskim, wójtem gminy Brodnica, rozmawia Tomasz Cukiernik.

Tomasz Cukiernik: W styczniu 2026 roku gmina Brodnica ogłosiła, że spłaciła ostatnią ratę obligacji wyemitowanych w 2017 roku i jest wolna od długu. Skąd ta inicjatywa? Skąd taka konsekwencja w spłacie zadłużenia, skoro prościej jest rolować zadłużenie?

- Reklama -

Adam Zalewski: Decyzja o pełnej spłacie obligacji z 2017 roku była elementem długofalowej strategii porządkowania finansów gminy, którą realizuję jako wójt od 19 listopada 2018 roku (wtedy objąłem funkcję wójta gminy), a nie działaniem pod bieżący efekt polityczny.

Już kilka lat temu uznaliśmy, że rolowanie długu, choć pozornie wygodniejsze, w dłuższej perspektywie oznacza wyższe koszty odsetek i mniejsze bezpieczeństwo finansowe gminy. Dlatego konsekwentnie realizowaliśmy przyjęty harmonogram spłat – efekt to zero zobowiązań dłużnych w styczniu 2026 roku, co pozwala kierować środki mieszkańców na inwestycje, a nie obsługę długu.

Nie braliście i nie macie innych długów?

Nie, gmina Brodnica nie ma i nie zaciągała innych długów. Od spłaty ostatniej raty obligacji z 2017 roku w styczniu 2026 roku jesteśmy całkowicie wolni od zadłużenia. Od pierwszego budżetu, który przygotowałem jako wójt na rok 2020, nie planowałem żadnego nowego długu.

Na co zostały wydane pieniądze z wyemitowanych obligacji?

Środki z obligacji poszły na inwestycje gminne, zgodnie z uchwałami z tamtego okresu. Nie pełniłem wtedy funkcji wójta.

Czy gmina musiała bardzo zaciągać pasa, by normalnie funkcjonować i jeszcze mieć pieniądze na wykupienie swoich obligacji? Mieliście pieniądze na inwestycje?

Nie musieliśmy zaciskać pasa – realizowaliśmy wszystkie zadania na bieżąco. Dokładnie oglądaliśmy każdy wydatek, dbaliśmy o pełną ściągalność podatków lokalnych bez umorzeń, a mimo spłaty długu w latach 2020–2025 zainwestowaliśmy około 100 mln złotych w gminę.

Czy nie planujecie zaciągać nowych długów, tak jak robi to znaczna część samorządów?

Nie planujemy zaciągać nowych długów, jak robią to inne samorządy – naszym priorytetem są inwestycje zgodne z potrzebami mieszkańców przy niezadłużaniu się. Po wstępnych wynikach budżetowych za 2025 rok wypracowaliśmy 7,6 mln złotych nadwyżki budżetowej i 15,5 mln złotych nadwyżki operacyjnej przy 21 mln złotych wydanych na inwestycje, co pozwala spokojnie planować przyszłe projekty inwestycyjne. Oczywiście przyszłe okoliczności gospodarcze mogą to zmienić.

Czy w przypadku gminy da się funkcjonować bez zaciągania długów?

Tak, da się funkcjonować bez długów – gmina Brodnica to robi od lat, realizując inwestycje za około 100 mln złotych w latach 2020–2025 i kończąc 2025 rok z 7,6 mln złotych nadwyżki budżetowej. Dzięki dyscyplinie finansowej zapewniamy stabilność na przyszłość.

Czy nie wykorzystujecie unijnych dotacji, które zwykle wymagają zaciągnięcia kredytu?

Wykorzystujemy dotacje unijne bez zaciągania kredytów – to mit, że zawsze trzeba zadłużać się na wkład własny. Finansujemy go z bieżących dochodów i nadwyżek, zachowując dyscyplinę budżetową.

Co z Pana punktu widzenia oznacza „pełna niezależność finansowa”? Dlaczego to takie istotne?

Pełna niezależność finansowa to zero długów, budżet z bieżących dochodów i nadwyżki na inwestycje. Jest istotna, bo zapewnia stabilność w zmiennych warunkach gospodarczych i pozwala elastycznie odpowiadać na potrzeby mieszkańców bez obciążeń odsetkowych.

Jakie są inne zalety braku zadłużenia gminy?

Inne zalety braku zadłużenia to zerowe koszty odsetkowe, pełna elastyczność w planowaniu inwestycji z nadwyżek, lepsza pozycja przy dotacjach oraz minimalizacja ryzyka płynnościowego w zmiennych warunkach gospodarczych.

Może miałby Pan jakieś rady dla rządzących Polską, którzy co roku uchwalają dziurę budżetową i generują ogromny wzrost zadłużenia publicznego?

Rząd ma swoich doradców, profesorów ekonomii i specjalistów finansów publicznych, którzy analizują sytuację budżetową. Wiem, co bym zrobił na ich miejscu, ale to wymaga decyzji mało popularnych i wykraczających poza bieżące kalkulacje polityczne.

Najnowsze