Po krótkim ociepleniu, w najbliższych dniach znowu czekają nas siarczyste mrozy – nawet do minus 19 st. C na północnym wschodzie. Mroźna aura nie zostanie jednak zbyt długo.
Sobota: przewaga chmur i marznące opady
W sobotę, 7 lutego, dominować będzie duże zachmurzenie. Na południu i zachodzie kraju spodziewane są opady deszczu, natomiast na Podhalu wystąpi deszcz ze śniegiem. Wysoko w Tatrach i Beskidach przybędzie do 7 cm świeżego śniegu. W pozostałych regionach wystąpią opady mieszane, a na północy i północnym wschodzie sam śnieg. Uwaga na drogach: na wschodzie Mazowsza, w centrum, na Kujawach oraz Pomorzu Gdańskim prognozowane są opady marznące, powodujące gołoledź.
Termometry w najcieplejszym momencie dnia wskażą od -3°C w Suwałkach, przez -1°C w Warszawie, Gdańsku i Białymstoku, aż po 2-3°C na Dolnym Śląsku i w Małopolsce. Wiatr pozostanie słaby, jedynie nad Zatoką Gdańską okresami umiarkowany.
Niedziela: napływ arktycznego chłodu
Z soboty na niedzielę z północnego wschodu zacznie napływać chłodna, arktyczna masa powietrza. Niebo będzie pochmurne, choć na Podlasiu możliwe są przejaśnienia. W całym kraju spodziewany jest lekki śnieg. Na południu deszcz ze śniegiem będzie stopniowo przechodził w biały opad, a w górach pokrywa śnieżna wzrośnie o kolejne 5 cm.
Niedziela przyniesie mroźną aurę w większości kraju. Najzimniej będzie w Suwałkach (-7°C), podczas gdy we Wrocławiu termometry wskażą około -2°C. Najtrudniejsze warunki nadejdą w nocy z niedzieli na poniedziałek – na północnym wschodzie (Podlasie, Warmia i Mazury) temperatura spadnie drastycznie do poziomu od -17°C do nawet -19°C. W centrum Polski odnotujemy około -10°C.
Od środy: nagłe ocieplenie
Mroźna aura nie potrwa długo. Już od środy czeka nas kolejna zmiana związana z napływem cieplejszych mas powietrza. Powrócą opady mieszane: śnieg przechodzący w deszcz. Pod koniec tygodnia poczujemy powiew przedwiośnia – szczególnie na południu kraju, gdzie temperatura może wzrosnąć do 7-8°C.
