Strona głównaWiadomościŚwiatBrat szefa izraelskiego kontrwywiadu miał przemycać papierosy do Strefy Gazy. Oskarżony o...

Brat szefa izraelskiego kontrwywiadu miał przemycać papierosy do Strefy Gazy. Oskarżony o „wspieranie wroga”

-

- Reklama -

Izraelska prokuratura oskarżyła w czwartek trzy osoby, w tym Becalela Ziniego, brata szefa kontrwywiadu (Szin Betu) Dawida Ziniego, o „wspieranie wroga w czasie wojny, oszustwo i korupcję”. Jako szef logistyki w jednostce armii izraelskiej Zini miał przemycać papierosy do Strefy Gazy.

Prokuratura zarzuca Becalelowi Ziniemu – rezerwiście w jednostce zajmującej się rozbiórką budynków w Strefie Gazy – że przemycił łącznie ok. 7 tys. paczek papierosów z Izraela, zarabiając w ten sposób 365 tys. szekli (ok. 420 tys. zł).

- Reklama -

Wszyscy trzej oskarżeni mieli w sierpniu i wrześniu 2025 roku wspólnie przemycić do Strefy Gazy papierosy o wartości 3,9 mln szekli (4,5 mln złotych). Według prokuratury były to tylko niektóre z wielu nielegalnych dostaw.

Izrael od 2007 roku kontroluje wszystkie towary wwożone do Strefy Gazy, a w marcu 2025 roku wprowadził całkowitą blokadę, która doprowadziła do powszechnego głodu. W warunkach blokady kwitł przemyt, a papierosy stały się dobrem dostępnym jedynie dla nielicznych – w szczycie konfliktu pojedynczy papieros kosztował według różnych źródeł 15-30 dolarów.

Wśród towarów rzekomo przemycanych przez grupę znajdowały się papierosy, iPhony, baterie, kable telekomunikacyjne i części samochodowe o łącznej wartości milionów szekli. Niektóre z tych towarów są klasyfikowane w Izraelu jako towary „podwójnego zastosowania”, co oznacza, że mogą być potencjalnie wykorzystywane przez Hamas do działań skierowanych przeciwko Izraelowi.

Według ministerstwa sprawiedliwości przemyt zakazanych towarów od początku wojny zasilił kasę Hamasu kwotą rzędu setek milionów szekli.

Zini jako szef logistyki w półoficjalnej jednostce znanej jako Urijja (hebr. Uriasz – żołnierz króla Dawida w Biblii) był upoważniony do sprowadzania do Strefy Gazy konwojów z ciężkim sprzętem do wyburzania budynków. Jednostka, złożona głównie ze skrajnie prawicowych osadników żydowskich, od kilkunastu miesięcy prowadzi rozbiórki na palestyńskim terytorium. Dziennik „Haarec” opisywał, że jej członkowie nie mają wojskowego przeszkolenia i operują sprzętem do wyburzania, zarabiając 6 tys. szekli (6,9 tys. złotych) na dzień.

ONZ szacuje, że od wybuchu konfliktu w październiku 2023 roku zniszczono lub zburzono ponad 80 proc. wszystkich budynków w Strefie Gazy.

Szef Szin Betu, czyli agencji bezpieczeństwa Izraela, która jest m.in. odpowiedzialna za walkę z terroryzmem na terytoriach okupowanych, nie jest podejrzany o żadne przestępstwo w tej sprawie. Sprawę prowadzi policja izraelska, a nie Szin Bet, ze względu na rodzinne powiązania szefa agencji z podejrzanym.

W środę prokuratorzy postawili zarzuty 12 innym osobom w tej sprawie, w tym kilku rezerwistom. W najbliższych dniach oczekuje się postawienia zarzutów kolejnym 13 osobom.

Źródło:PAP

Najnowsze