Strona głównaWiadomościŚwiatEuropejska lewica idzie na całość. W Hiszpanii chcą cenzurować internet

Europejska lewica idzie na całość. W Hiszpanii chcą cenzurować internet

-

- Reklama -

Socjalnie to w odpowiedzi na internetową „nienawiść” i „dezinformację”. Premier Hiszpanii socjalista Pedro Sanchez chce „odzyskać kontrolę” nad mediami społecznościowymi. Wykorzystuje też napięcia w relacjach z USA i żąda od Brukseli zajęcia „bardziej stanowczego stanowiska wobec gigantów cyfrowych”, bo „algorytmy zniekształcają debatę publiczną”.

Powoli w UE tworzy się koalicja na rzecz cenzury mediów społecznościowych z ambicjami przejęcia zarządzania cyfrowego. Taki pomysł padł podczas wizyty w Dubaju premiera Hiszpanii Pedro Sánchez, który brał udział w Światowym Szczycie.

- Reklama -

Lewak, którego notowania słabną, a fala korupcji dotyczy najbliższego toczenia, stwierdził – „Mówiono nam, że media społecznościowe staną się narzędziem globalnego porozumienia i współpracy. Wektorem wolności, przejrzystości i odpowiedzialności…, a stało się odwrotnie”.

Dalej połączył krytykę lewicowej polityki, określoną jako „dezinformacja” z… „pornografią dziecięcą”. Dalej Sanchez krytykował „cyfrowy Dziki Zachód” i samego Elona Muska . „W zeszłym tygodniu właściciel X – sam będący migrantem – wykorzystał swoje konto osobiste do rozpowszechnienia dezinformacji na temat suwerennej decyzji mojego rządu: legalizacji pobytu 500 000 migrantów, którzy mieszkają, pracują i przyczyniają się do sukcesu naszego kraju”.

I tu zapewne jest pies pogrzebany. Legalizacja pół miliona nielegalników to poważny krok ku przepaści, który uczyniła Hiszpania. Sanchez najchętniej, by internet zamknął, ale jak mówi, chociaż „media społecznościowe stały się państwem upadłym”, to ich „całkowita eliminacja nie jest rozwiązaniem realnym dla wszystkich, biorąc pod uwagę, jak głęboko te platformy stały się częścią życia”. Dlatego Pedro Sánchez uważa, że ​​jedynym rozwiązaniem jest „odzyskanie kontroli”, czyli przekładając to na normalny język – cenzura.

Premier postraszył: „zmienimy hiszpańskie prawo tak, aby kadra zarządzająca platformami ponosiła odpowiedzialność prawną za liczne przestępstwa popełnione na ich stronach internetowych. Oznacza to, że prezesi platform technologicznych będą musieli ponieść odpowiedzialność karną, jeśli nie usuną treści niezgodnych z prawem lub nawołujących do nienawiści”.

Zaproponował też utworzenie „wskaźnika nienawiści i polaryzacji”. Miałby to być „system śledzenia, kwantyfikacji i ujawniania, w jaki sposób platformy cyfrowe podsycają podziały i wzmacniają nienawiść”. Jakie kryteria będą decydować o tym, czy dana treść jest nienawistna już nie powiedział, ale wszyscy wiedzą, żę „nienawistne” i „hejterskie” jest to im nie służy…

Hiszpania wzorem Francji i Australii, zablokuje też dostęp do mediów społecznościowych osobom poniżej 16. roku życia – oświadczył bez ogródek hiszpański przywódca. Sanchez zapowiedział w tej sprawie tworzenie „koalicji” ds. cyfrowych z pięcioma innymi krajami europejskimi. Nazw krajów uczestniczących w tym zamachu na wolność Internetu jeszcze nie podał.

Źródło: Le Figaro

Najnowsze