Sojusz polsko-amerykański wymaga roztropnej troski z obu stron. Nikt rozsądny, ani w Polsce ani w USA, nie stwierdzi, że ta awantura przynosi korzyść którejkolwiek ze stron – komentuje zamieszanie, jakie wybuchło na linii Czarzasty – USA, Krzysztof Bosak.
W poniedziałek, 2 lutego Włodzimierz Czarzasty ogłosił, że nie poprze wniosku o Nagrodę Nobla dla prezydenta USA. Zdaniem Czarzastego Donald Trump nie zasługuje na to wyróżnienie, ponieważ destabilizuje sytuację w organizacjach międzynarodowych, reprezentuje politykę siły i prowadzi politykę transakcyjną.
W czwartek, 5 lutego, ambasador Stanów Zjednoczonych Tom Rose ogłosił zerwanie wszelkich kontaktów z Czarzastym. „Ze skutkiem natychmiastowym nie będziemy mieć dalszych kontaktów ani komunikacji z marszałkiem Sejmu Włodzimierzem Czarzastym, którego oburzające i nieprowokowane obelgi były skierowane przeciwko prezydentowi Trumpowi” — napisał na portalu X Rose.
Głos w tej sprawie zabrał także premier Donald Tusk, który – zwracając się na X do ambasadora USA – podkreślił, że sojusznicy powinni się szanować, a nie pouczać. „Przynajmniej tak w Polsce rozumiemy partnerstwo” – dodał szef rządu.
W odpowiedzi na te słowa premiera Tuska ambasador USA napisał, że jego wpis (Tuska – red.) najpewniej był skierowany do marszałka Czarzastego, którego – jak ocenił Rose – obraźliwe komentarze o prezydencie Trumpie mogły „potencjalnie zaszkodzić rządowi”. Ambasador USA wyraził zarazem uznanie dla odważnego przywództwa Tuska i jego wkładu w relacje z USA. Podkreślił, że obrażanie Trumpa, którego nazwał największym przyjacielem, jakiego Polska kiedykolwiek miała w Białym Domu, jest niedopuszczalne.
Z kolei szef prezydenckiego Biura Polityki Międzynarodowej Marcin Przydacz ocenił, że marszałek Sejmu niepotrzebnie wywołuje napięcia w relacjach polsko-amerykańskich. Ocenił też, że zerwanie kontaktów przez stronę amerykańską nastąpiło w zastanawiającym momencie i wskazał na zbieg tej sytuacji z doniesieniami o „niejasnych wschodnich kontaktach towarzyskich” Czarzastego. M.in. w tej sprawie na 11 lutego prezydent Karol Nawrocki zwołał posiedzenie Rady Bezpieczeństwa Narodowego.
Do całego zamieszania odniósł się także wicemarszałek Sejmu Krzysztof Bosak.
„Sojusz polsko-amerykański wymaga roztropnej troski z obu stron. Nikt rozsądny, ani w Polsce ani w USA, nie stwierdzi, że ta awantura przynosi korzyść którejkolwiek ze stron. Utrzymanie pozytywnej dynamiki naszych relacji wymaga dobrej woli i powściągliwości. Apeluję aby zakończyć publiczny spór, a swoje stanowiska komunikować sobie nawzajem zgodnie z protokołem dyplomatycznym” – oświadczył polityk Konfederacji Wolność i Niepodległość.
