W III dzielnicy Lyonu doszło do małej wojny między Romami a Algierczykami. Trzy osoby zostały ranne, a policja skonfiskowała broń. Zaczęło się od bójki na Cours Richard-Vitton.
Dwie grupy starły się na oczach mieszkańców, którzy zaalarmowali policję. Na miejsce zdarzenia wysłano znaczne posiłki, w tym funkcjonariuszy prewencji. Aresztowano cztery osoby. W użyciu była „biała broń”, a policja skonfiskowała pewną ilość noży.
Dwóch uczestników bójki trzeba było hospitalizować. Na „polu bitwy” zostały wybite szyby w okolicznych budynkach. Policja stara się ustalić przyczynę sporu. W konflikcie brali udział nielegalni imigranci, zwłaszcza Algierczycy, którzy starli się Romami.
Prefektura Rodan pochwaliła „szybką reakcję organów ścigania”, dziękując „funkcjonariuszom policji krajowej, którzy bardzo szybko interweniowali, kładąc kres zajściom”.
Nie zmienia to faktu, że nielegalni imigranci czują się dość bezkarnie i pewnie. Tubylcy na ogół schodzą im z drogi. Z Romami wygląda to inaczej. W tym kontekście warto przypomnieć, że na południu Francji, zarządy osiedli celem wprowadzenia ładu zatrudniały w charakterze ochroniarzy… Czeczenów. Ci też niezbyt się bali rozrabiających Algierczyków.
Lyon (3ème) : une rixe armée éclate entre Roms et Algériens, trois blessés et des armes saisies https://t.co/aWyM91dtWM pic.twitter.com/hAj6SZPAbg
— Fdesouche.com est une revue de presse (@F_Desouche) February 3, 2026
Źródlo: Valeurs
