Strona głównaWiadomościŚwiatJeśli rządzi prorodzinna prawica to liczba aborcji spada sama

Jeśli rządzi prorodzinna prawica to liczba aborcji spada sama

-

- Reklama -

Okazuje się, że nawet wprowadzania zakazów i zmian prawa, liczba zabijanych dzieci poczętych zmniejsza się, jeśli do władzy dochodzi prawica, która przestaje wspierać ruchy proaborcyjne. Wskazuje na to przykład Argentyny.

Rząd Javiera Milei nie wprowadził żadnego rozszerzenia prawnej ochrony życia nienarodzonego, ale w tym temacie może mówić o sporym sukcesie. Statystyki wskazują, że liczba zabijanych nie narodzonych dzieci wyraźnie w tym kraju spadła.

- Reklama -

Javier Milei jest przeciwnikiem aborcji, którą uważa za moralnie niedopuszczalną. Jeszcze w czasie kampanii wyborczej mówił wprost, że „dziecko w ciele kobiety nie jest jej ciałem, co czyni z aborcji zabójstwo, ułatwiane i pogarszane przez dysproporcję sił wobec dziecka, które nie ma narzędzi obrony siebie samego”.

Jednak prezydent nie zmienił prawa, chociaż takie projekty się pojawiły. Władze zastosowały półśrodki i wycofały się tylko ze wspierania aborcji. Rząd zdecydował o całkowitym zaprzestaniu dystrybucji środków poronnych oraz zlikwidował państwowe wsparcie dla klinik aborcyjnych.

Pro-aborcyjne organizacje biją jednak na alarm, że między 2024 a 2025 rokiem liczba zabijanych dzieci nienarodzonych w Argentynie spadła ze 107 tysięcy do około 80 tysięcy… Dla jednych „katastrofa”, dla kraju i moralności zysk o 26 procent ocalonych dzieci.

Źródło: PCH24/ razonmasfe.com

Najnowsze