Strona głównaWiadomościŚwiatTrump sabotuje prolife na poziomie stanowym. Obrońcy życia wściekli. "Manipulacje Trumpa uważają...

Trump sabotuje prolife na poziomie stanowym. Obrońcy życia wściekli. „Manipulacje Trumpa uważają za zdradę”

-

- Reklama -

Administracja prezydenta Donalda Trumpa sabotuje starania władz stanu Luizjana o uchylenie przepisów dotyczących pigułek aborcyjnych wprowadzonych za rządów Joe Bidena. „Manipulacje prawne administracji Trumpa frustrują zwolenników ruchu pro-life, którzy uważają ten krok za zdradę” – podaje lifesitenews.com i przypomina, że Trump i jego ekipa kreowali się na obrońców życia.

Jesienią Luizjana pozwała Amerykańską Agencję ds. Żywności i Leków (FDA) za zniesienie wymogu osobistego wydawania leków aborcyjnych. W efekcie drastycznie wzrosło ich użycie. Naruszało to prawo stanowe oraz wyrządzało szkody kobietom.

- Reklama -

Wskazano przy tym przypadek Rosalie Markezich, która jest współpowódką w pozwie.

„Rosalie zażywała leki aborcyjne, które jej chłopak otrzymał za pośrednictwem Poczty Stanów Zjednoczonych od lekarza w Kalifornii. Rosalie nie chciała dokonać aborcji. Ale leki aborcyjne dostępne za pośrednictwem poczty, zamiast dać Rosalie możliwość samodzielnego wyboru i zachowania jej autonomii, sprawiły, że poczuła się uwięziona i przerażona. Przeżywa żałobę po stracie dziecka i zmaga się z długotrwałym urazem emocjonalnym” – czytamy.

Wskazano, że zmiana „bezpośrednio narusza przepisy Luizjany dotyczące aborcji i uniemożliwia Luizjanie ochronę życia nienarodzonych dzieci”.

„To postępowanie bezpośrednio doprowadziło również do nagłych przypadków medycznych, które szkodzą kobietom w Luizjanie oraz wizyt na izbie przyjęć, które szkodzą stanowi” – podkreślają władze Luizjany.

Sprawa obecnie jest w toku. Jednak FDA kontrolowana przez Trumpa złożyła wniosek do sądu o tymczasową odmowę wobec stanu Luizjana i Rosalie Markezich. Jak przekonuje agencja, wyrok w tej sprawie zakłóciłby proces kontroli pigułki aborcyjnej przez agencję.

„Powodowie grożą teraz przerwaniem przez agencję uporządkowanego przeglądu i badania zagrożeń dla bezpieczeństwa związanych z mifepristonem, zwracając się do Sądu o natychmiastowe wstrzymanie Modyfikacji REMS z 2023 roku, zatwierdzonej trzy lata temu. Chcieliby, aby Sąd uchylił Modyfikację REMS z 2023 roku – wszystko to bez udziału FDA, a agencja już ponownie rozpatruje sprawę w ramach swojego przeglądu. A wnioskowana przez powodów ulga może okazać się równie zbędna, co uciążliwa, jeśli FDA ostatecznie zdecyduje o przywróceniu wymogu osobistego wydawania leków. Aby zapobiec tym zakłóceniom, Sąd powinien skorzystać z przysługujących mu uprawnień i wstrzymać to postępowanie do czasu zakończenia przeglądu REMS dla mifepristonu przez FDA” – przekonuje FDA.

„Przegląd FDA nieuchronnie doprowadzi do wydania nowej decyzji agencji, która może zastąpić Modyfikację REMS z 2023 r., eliminując potrzebę rozpatrywania zasadności argumentów Powodów kwestionujących ważność Modyfikacji REMS z 2023 r. Każda strona, na którą negatywnie wpłynie nowa decyzja agencji dotycząca mifepristonu, może wówczas wystąpić o kontrolę sądową” – napisano.

Doniesienia o postawie FDA potępiła organizacja o nazwie Susan B. Anthony Pro-Life America.

– Dzisiejsze pozbawienie sprawiedliwości przez Departament Sprawiedliwości jest całkowicie niedopuszczalne. Zatrzaskuje drzwi przed kobietami takimi jak Rosalie Markezich i ich dziećmi, które cierpią z powodu bardzo realnej krzywdy, ponieważ administracja Trumpa-Vance’a odmawia ponownego wdrożenia podstawowych zabezpieczeń dotyczących śmiercionośnych leków aborcyjnych dostępnych drogą pocztową. Leki aborcyjne dostępne drogą pocztową zabijają więcej Amerykanów niż fentanyl, kokaina czy heroina razem wzięte. Kobiety i dzieci umierają i nie mają „roku lub więcej”, aby czekać na decyzję FDA. Zasługują na ochronę TERAZ – powiedziała prezes organizacji Marjorie Dannenfelser.

– W miarę jak liczba aborcji w Ameryce rośnie zamiast spadać, kobiety są zmuszane, zatruwane i trafiają na pogotowie, a prawo stanowe jest podważane, to stany takie jak Luizjana przewodzą w walce z kryzysem aborcyjnym. Administracja Trumpa-Vance’a powinna stanąć po stronie Luizjany i wspierać stany w egzekwowaniu ich praw chroniącym życie przeciwko bezwzględnym handlarzom narkotyków, a nie trzymać się katastrofalnej polityki Joe Bidena z czasów pandemii COVID-19 – kontynuowała.

LSN przypomina, że w ubiegłym tygodniu prezydent Trump wygłosił przemówienie wideo do uczestników Marszu dla Życia. Wiceprezydent J.D. Vance pojawił się osobiście, chwaląc zgromadzonych obrońców życia, zachwalając pozytywne aspekty osiągnięć administracji i wzywając do dalszych działań na rzecz budowania „kultury życia”.

„W pewnym momencie Vance przyznał, że niezadowolenie obrońców życia z administracji jest 'problemem nie do rozwiązania’, ale zamiast odnieść się do konkretnych zarzutów, ujął to jako 'obawę’, że 'nie osiągnięto wystarczającego postępu, że na arenie politycznej wydarzyło się zbyt mało, że nie idziemy wystarczająco szybko, że nasza polityka nie odpowiedziała na donośne wezwanie do życia, które reprezentuje ten marsz i które, jak wierzę, wszyscy nosimy w sercach'” – podaje lifesitenews.com.

Redakcja wskazuje, że Trump „konsekwentnie działał” za życiem w swojej pierwszej kadencji. Jednak „zaczął zmieniać zdanie po wyborach uzupełniających w 2022 roku, w których próbował zrzucić winę za słabe wyniki Partii Republikańskiej na kwestię aborcji”.

„Podczas swojej kampanii w 2024 roku zmienił jeszcze bardziej swoje stanowisko, wykluczając federalny zakaz aborcji na rzecz pozostawienia tej kwestii stanom i zmieniając długoletni pro-life’owy język programu Partii Republikańskiej, aby odzwierciedlał tę preferencję. Zadeklarował również, że nie cofnie decyzji Bidena o nieegzekwowaniu federalnego prawa zakazującego wysyłania tabletek aborcyjnych przez granice stanowe, pomimo taktyki podważającej stanowe prawa broniące życie. Obrońcy życia mają nadzieję, że stanowisko to ulegnie zmianie wraz ze wspomnianym zobowiązaniem administracji do przeglądu danych dotyczących bezpieczeństwa tabletek aborcyjnych, ale są sfrustrowani brakiem aktualizacji w związku z zarzutami (którym administracja zaprzecza), że przegląd jest opóźniany do czasu wyborów uzupełniających w 2026 roku” – czytamy.

Najnowsze