Rząd Tuska pracuje nad projektem ustawy wprowadzającej centralną ewidencję lokali. Każda nieruchomość otrzyma specjalny numer, a właściciele zostaną zobowiązani do składania deklaracji o tym, w jaki sposób korzystają na przykład z mieszkania. Eksperci widzą w tym pierwszy krok do wprowadzenia nowego podatku.
Oficjalnym celem wprowadzenia centralnej ewidencji lokali jest zintegrowanie danych rozproszonych obecnie w różnych rejestrach publicznych.
Nowy system ma nadać każdemu lokalowi w Polsce indywidualny numer identyfikacyjny. Rozwiązanie to będzie działać na zasadzie analogicznej do numerów PESEL i odnosić się będzie do budynków i mieszkań.
W tworzonej bazie znajdą się szczegółowe informacje o formie własności nieruchomości (prywatnej lub publicznej) oraz, co budzi największe emocje, o sposobie jej faktycznego wykorzystania.
Właściciel będzie musiał wyspowiadać się państwu, w jaki sposób z mieszkania czy domu korzysta. Ustawa nałoży obowiązek składania deklaracji dotyczącej statusu nieruchomości. Urzędników będzie trzeba na bieżąco informować, czy lokal jest zamieszkany przez samego właściciela, wynajmowany, użyczony, czy też stoi pusty. Brak zgłoszenia o lokatorach będzie równoznaczny z automatycznym zakwalifikowaniem lokalu jako pustostanu.
Eksperci rynku nie mają wątpliwości, że budowa tak precyzyjnego narzędzia kontrolnego to wstęp do wprowadzenia podatku od pustostanów.
