Strona głównaWiadomościŚwiatPożar w dyskotece w Crans-Montana wywołał kryzys dyplomatyczny między Włochami a Szwajcarią

Pożar w dyskotece w Crans-Montana wywołał kryzys dyplomatyczny między Włochami a Szwajcarią

-

- Reklama -

Rząd premier Meloni się nie certoli. Rzym wycofał swojego ambasadora ze Szwajcarii, aby zaprotestować przeciwko zwolnieniu za kaucją Jacques’a Morettiego, właściciela baru Le Constellation, gdzie pożar spowodował śmierć 40 osób, w tym 6 włoskich obywateli, a 12 innych zostało rannych.

Rząd Szwajcarii próbuje załagodzić sytuację, ale szwajcarscy politycy są oburzeni tym, co postrzegają już jako „zagraniczną ingerencję”. Relacje między Szwajcarią a Włochami pogorszyły się od czasu pożaru w Crans-Montanie, a Rzym odwołał swojego ambasadora w sobotę 24 stycznia.

- Reklama -

Premier Giorgia Meloni zaapelowała dodatkowo w poniedziałek o wszczęcie wspólnego śledztwa przez oba kraje. Berno zwleka, ale stanowisko włoskiego sąsiada wywołało oburzenie wśród szwajcarskich polityków.

Krytyka ze stron Włoch po pożarze była od początku dość ostra. „Tej tragedii można było unikąc”, stwierdził już 5 stycznia włoski ambasador w Szwajcarii, Gian Lorenzo Cornado. Dodał, że w jego kraju „właściciele zostaliby aresztowani” i wskazał na „liczne niedociągnięcia w zakresie bezpieczeństwa”.

Prokuratura w Rzymie, która zajmuje się sprawami Włochów za granicą, wszczęła śledztwo w sprawie „podpalenia” i „zabójstwa ze skutkiem śmiertelnym”. Podobnie zresztą uczyniła i np. Francja, która w pożarze baru straciła też swoich obywateli.

Jednak premier Włoch osobiście zaangażowała się w dyskusję i stwierdziła, że „to, co wydarzyło się w Crans-Montanie, nie było zwykłym wypadkiem. To wynik działania wielu osób, które nie wykonywały swoich obowiązków” – oświadczyła Giorgia Meloni 9 stycznia. „Osoby odpowiedzialne muszą zostać zidentyfikowane i pociągnięte do odpowiedzialności ” – dodała premier. Obiecała też rodzinom ofiar, że „nie zostaną pozostawione same sobie w walce o sprawiedliwość w tej sprawie”.

Dodatkowo oskarżyła również szwajcarskie władze o zaniedbania, takie jak brak kontroli bezpieczeństwa w barze w ciągu ostatnich pięciu lat. Włochy wysłały wniosek o wzajemną pomoc prawną do Szwajcarii, która otrzymała go 13 stycznia, ale prokuratura nie odpowiedziała na pismo.

Oliwy do ognia dodało uwolnienie z aresztu właściciela baru Jacques’a Morettiego za kaucją. Właściciel hotelu Constellation i jego żona są przedmiotem śledztwa w sprawie „nieumyślnego spowodowania śmierci”. Giorgia Meloni i włoski MSZ Antonio Tajani, wydali stanowcze oświadczenie, w którym ubolewają, że to „kolejna rana zadana rodzinom ofiar tragedii w Crans-Montana oraz tym, którzy nadal przebywają w szpitalach”.

Rząd włoski w oświadczeniu z dnia 24 stycznia podkręcił „ogromną powagę zbrodni”, o którą podejrzewany jest Jacques Moretti, „odpowiedzialność, jaka na nim ciąży, ryzyko ucieczki i oczywiste ryzyko dalszego fałszowania dowodów”.

Odwołanie ambasadora ze Szwajcarii, Giana Lorenza Cornado, było już najmocniejszym ciosem. Berno odbiera to jednak jako próbę naruszenia „neutralności” swojego wymiaru sprawiedliwości. Warunkiem powrotu ambasadora ma być „nawiązanie współpracy między organami sądowymi obu państw i natychmiastowe utworzenie wspólnego zespołu śledczego”.

Szwajcarski minister spraw zagranicznych Ignazio Cassis napisał na X;, że rozmawiał z Antonio Tajanim i „potwierdziliśmy gotowość Szwajcarii i Włoch do wzajemnego wsparcia w tej tragedii”, a prokuratura w Valais ma podjąć decyzję „do końca tego tygodnia” w sprawie włoskiego wniosku o wzajemną pomoc prawną.

Niektórzy szwajcarscy politycy argumentują jednak, że nacisk i żądania Włoch są „równoznaczne z ingerencją zagraniczną” i stanowią „zagrożenie dla praworządności”. Oburzenie wyrażali m.in. socjaliści z kantonu Vaud.

Źródło:France Info

Najnowsze