Dane o skali osób zabitych podczas protestów w Iranei ciągle rosną. Unia Europejska debatuje nad decyzją o wpisaniu Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej na listę organizacji terrorystycznych. Stany Zjednoczone grożą Iranowi interwencją militarną, wysłały w region lotniskowiec, zapowiadają „ćwiczenia wojskowe” i podsyłają „armadę powietrzną”.
Groźby amerykańskiej interwencji wojskowej, sankcje UE itp. działania rozsierdziły Teheran. W obliczu nacisków ze strony Zachodu pokazuje swoją nieugiętość i twierdzi, że jest gotowy na „miażdżącą odpowiedź”.
Taką deklarację złożył 29 stycznia dowódca armii gen. Amir Hatami. Z kolei irański minister spraw zagranicznych Abbas Araghchi dodał, że siły zbrojne są „gotowe do użycia siły”. Hatami ogłosił rozmieszczenie 1000 dronów w pułkach bojowych.
Wyjaśnił, że w obliczu „zagrożeń, z którymi się mierzymy”, priorytetem armii jest „wzmocnienie jej zasobów strategicznych, aby móc szybko i w masowy sposób zareagować na każdą inwazję lub atak”. Jego oświadczenie pokazała telewizja państwowa.
Iran grozi w szczególności zablokowaniem Cieśniny Ormuz, kluczowego szlaku wodnego dla globalnego transportu ropy naftowej i skroplonego gazu ziemnego. W artykule redakcyjnym prorządowa gazeta Kayhan stwierdziła, że „zamknięcie cieśniny leży w gestii Islamskiej Republiki Iranu” i „jeśli wróg wymachuje mieczem, nie przywitamy go dyplomatycznym uśmiechem”.
Dzień wcześniej prezydent USA Donald Trump ostrzegał Teheran, że „czas ucieka” i kolejny atak będzie „gorszy”, niż ten przeprowadzony w czerwcu ubiegłego roku na irańskie obiekty nuklearne.
Możliwości dyplomatyczne nie zostały jeszcze wyczerpane. Po rozmowach z państwami Zatoki Perskiej sprzeciwiającymi się amerykańskiej interwencji, irański minister spraw zagranicznych uda się w piątek do Turcji, która jest gotowa pełnić rolę mediatora między Teheranem a Waszyngtonem. Podobno turecki minister spraw zagranicznych Hakan Fidan „ponownie podkreśli sprzeciw Turcji wobec jakiejkolwiek interwencji militarnej wobec Iranu”.
W wywiadzie dla CNN, przewodniczący parlamentu Iranu Mohammad Bagher Ghalibaf powiedział, że jest otwarty na „prawdziwy dialog w ramach międzynarodowych zasad” ze Stanami Zjednoczonymi. Także Moskwa wzywała „wszystkie strony do zachowania powściągliwości”.
