Skandal w szkole w Głogowie na Dolnym Śląsku. W jednej z podstawówek nauczyciel miał pobić podczas zajęć 12-letniego ucznia i ubliżać mu.
O sprawie donosi RMF FM. Do zdarzenia doszło w ubiegłym tygodniu. 12-letni uczeń szkoły podstawowej w Głogowie miał wrócić do domu wyraźnie roztrzęsiony. Według jego relacji nauczyciel techniki kazał mu wstać i udać się do szkolnej pedagog. Kiedy uczeń odparł, że zrobi to, gdy skończy przepisywać zadanie, ponieważ później nie zdąży dokończyć, nauczyciel miał podnieść na niego rękę.
Nauczyciel miał zepchnąć 12-latka z krzesła na metalowe elementy ławki, a następnie – przez całą salę – ciągnąć za rękę. Ponadto mężczyzna miał też szarpać chłopca oraz ubliżać mu, używając przy tym wulgaryzmów.
Taką wersję wydarzeń potwierdzili pozostali uczniowie, którzy byli świadkami całego zajścia.
Z ustaleń RMF FM wynika, że reakcja szkoły była natychmiastowa. Uczeń trafił pod opiekę pedagoga i wicedyrektora.
U 12-latka, już po powrocie do domu, nasiliły się jednak dolegliwości bólowe. Z tego powodu trafił na SOR, gdzie lekarze stwierdzili liczne stłuczenia – w tym m.in. przedramienia i klatki piersiowej. Jak ocenili, były one wynikiem pobicia.
Zarówno placówka, jak i matka chłopca złożyły w tej sprawie zawiadomienia o możliwości popełnienia przestępstwa. Jak poinformowała Liliana Łukasiewicz z Prokuratury Okręgowej w Legnicy, trwa w tej chwili śledztwo ws. znieważenia 12-latka i doprowadzenie do uszkodzeń ciała.
O sprawie poinformowano także dolnośląską kurator oświaty Ewę Skrzywanek, która zapowiedziała kontrolę w tej placówce.
Sprawa trafiła także do rzecznika dyscyplinarnego nauczycieli. Nauczycielowi techniki grozi nie tylko odpowiedzialność karna, lecz także wydalenie z zawodu. Obecnie przebywa on na zwolnieniu lekarskim. Jak podaje RMF FM, mężczyzna na razie nie odniósł się do sprawy.
Od poniedziałku klasa 12-latka została objęta warsztatami z pedagogiem, a on sam wrócił do szkoły.
