Konfederacja chce zaangażować sympatyków i osoby będące blisko swojego środowiska w prace nad programem na wybory. Taki jest cel inicjatywy Projekt27 – powiedział poseł Przemysław Wipler. Podkreślił, że ugrupowanie zamierza być gotowe na sprawne zrealizowanie szeregu reform w sytuacji tworzenia przez nich przyszłego rządu.
W czwartek lider Konfederacji oraz prezes współtworzącej ją Nowej Nadziei Sławomir Mentzen poinformował w mediach społecznościowych o starcie inicjatywy Projekt27. W nagraniu opublikowanym na Youtube podkreślił, że ideą stojącą za projektem jest otworzenie się na pomysły i propozycje sympatyków partii.
Pod materiałem załączył link do strony internetowej, na której internauci mogą zamieszczać a także oceniać propozycje, które w przyszłości mogą stać się częścią programu wyborczego Konfederacji.
– Każdego z was zapraszam do udziału w tym projekcie, żebyście zgłaszali pomysły, komentowali pomysły, oceniali pomysły, żebyście zgłaszali się jako eksperci, ponieważ Projekt27 jest równocześnie też platformą dla ekspertów – powiedział Mentzen. – Często mówię, że jesteśmy partią inną niż wszystkie, że trzeba myśleć inaczej, trzeba robić inaczej (…). I z tą myślą, że robić trzeba inaczej niż wszyscy, pomyślałem też, że inaczej niż wszyscy skonstruujemy program wyborczy – podkreślił.
Czytaj więcej: Konfederacja szykuje program na wybory. Mentzen ogłasza Projekt27. „Zapraszam każdego do wzięcia udziału”
Poseł Konfederacji i członek Nowej Nadziei Przemysław Wipler pytany o powody powstania Projektu27 powiedział, że jest to inicjatywa mająca na celu zdynamizowanie trwającego od wielu miesięcy procesu prac nad rozwiązaniami programowymi Konfederacji.
Jak dodał, aby osiągnąć ten cel Konfederacja chce zaangażować w ten proces swoich sympatyków oraz osoby będące blisko środowiska ugrupowania. Podkreślił, że sama nazwa inicjatywy wskazuje na fakt, iż zamysłem Konfederacji jest skonstruowanie programu reform w Polsce, który miałby zostać wcielony w życie w 2027 r., czyli po najbliższych wyborach parlamentarnych.
– Zakładamy, że po wyborach jest bardzo prawdopodobne, że nie da się zbudować rządu bez Konfederacji i będziemy kluczowi dla jego utworzenia. Chcemy mieć swoich kilkaset, może więcej, konkretów, które naprawdę będziemy chcieli zrealizować. Nie tak jak tych sto konkretów Donalda Tuska na pierwszych sto dni rządu, z których zrealizowano kilkanaście – zaznaczył Wipler. Dodał, że „nie chodzi o pomysły kampanijne, ale o konkrety, które chcielibyśmy zrealizować po wejściu do rządu”.
Poseł podkreślił, że chociaż liderem inicjatywy jest Sławomir Mentzen, prace w ramach Projektu27 koordynują politycy dwóch ugrupowań tworzących Konfederację, czyli Nowej Nadziei i Ruchu Narodowego. Są to: europosłanka Anna Bryłka (RN), wiceszefowie klubu sejmowego Konfederacja poseł Witold Tumanowicz (RN) i Michał Wawer (RN) oraz szef klubu Grzegorz Płaczek (NN).
Wipler dodał, że w procesie włączenia danego pomysłu do programu Konfederacji uczestniczyć będą politycy obu ugrupowań współtworzących formację. – W sytuacji, w której my będziemy mieli komfort jako Nowa Nadzieja, drugim krokiem jest uzgodnienie, czy komfort mają koledzy z Ruchu Narodowego z danym konkretnym pomysłem. Wtedy stanie się to naszym wspólnym konkretem, które będziemy chcieli kłaść na stole partiom, podmiotom, z którymi będziemy negocjować wspólną umowę koalicyjną – wyjaśnił.
– No więc konkrety – konkrety przełożone na projekty ustaw, na projekty rozporządzeń. Będziemy gotowi, by nie spekulować, nie „ślizgać się”, tylko w ramach takiego „blitzkriegu” w trakcie tych pierwszych stu dni rządzenia jak najwięcej zmian zrobić – podkreślił.
Wipler zapytany, czy potencjalna prawomocna decyzja sądu o wykreśleniu Nowej Nadziei z ewidencji partii politycznych może wpłynąć na prace w ramach Projektu27 zaznaczył, że są to sprawy „kompletnie niezależne” od siebie. – Jestem gotów się założyć, że nie będzie żadnych decyzji dotyczących prawomocnego wykreślenia Nowej Nadziei – oświadczył.
Spośród polityków Ruchu Narodowego, do współpracy w ramach inicjatywy zaprosił m.in. Witold Tumanowicz, odpowiadający za propozycje reform w obszarze „wybory i partie polityczne”. „Prawo wyborcze powinno być narzędziem w rękach obywateli, a nie mechanizmem służącym utrwalaniu politycznych układów. Jego zadaniem jest ochrona suwerenności Narodu i rzeczywistego wpływu obywateli na władzę. Jeżeli masz pomysły, doświadczenie lub chcesz włączyć się w prace nad reformą prawa wyborczego – zapraszam do współpracy” – napisał poseł na platformie X.
