Strona głównaMagazynOfensywa Tokio. Japończycy walczą o wpływy

Ofensywa Tokio. Japończycy walczą o wpływy

-

- Reklama -

O względy przywódców Centralnej Azji zaczął zabiegać kolejny partner. Jest nim Japonia. Nie jest to partner nowy. Tokio było obecne w regionie od bardzo dawna, choć nie podejmowało większych działań, zwłaszcza inwestycyjnych. Geopolityczne położenie Japonii utrudniało zdobycie jej tu mocniejszych pozycji. Oddzielające ją od Centralnej Azji Chiny i Rosja niezbyt łaskawym okiem patrzyły na jej aktywność. Niemniej jednak już od 2004 r. w Astanie Tokio oficjalnie rozpoczęło dialog z państwami Centralnej Azji.

Jego celem było umocnienie pokoju, stabilności i demokracji w tym regionie, a także zwiększenie siły jego gospodarki, prowadzenie reform i rozwój socjalny. Dialog miał też sprzyjać zacieśnieniu stosunków między Japonią a państwami Centralnej Azji. Niedawno w Tokio odbył się szczyt Japonia–Centralna Azja, który podniósł dialog na wyższy poziom. Rozmawiali na nim już nie ministrowie spraw zagranicznych, ale przywódcy państw.

- Reklama -

Mieszkańcy republik w Centralnej Azji przywykli już do tego, że ich przywódcy uczestniczą w szczytach z szefami mocarstw lub organizacji zainteresowanych zwiększeniem z ich krajami współpracy gospodarczej i politycznej. Tylko w ciągu ostatnich kilku miesięcy brali oni udział w szczycie z prezydentami Chin, Rosji, USA, Niemiec i delegacji Unii Europejskiej. Centralna Azja ze względu na posiadane bogactwa naturalne i strategiczne położenie staje się bardzo atrakcyjnym partnerem dla wszystkich, którzy mają pieniądze i inne rzeczy do zaoferowania. Jak podkreślają obserwatorzy, schemat wszystkich tych szczytów był taki sam – bogactwa naturalne w zamian za inwestycje i technologie. Realizacji tego celu towarzyszy dodatkowo szum słowny o wspieraniu budowy demokracji, prawach człowieka itp. Nikomu z partnerów Centralnej Azji nie przeszkadza, że w Turkmenistanie rządzi dynastia Berdymuchamdów, w Tadżykistanie od 30 lat króluje z „woli ludu” Rachmon, w Uzbekistanie Mirzijojew jest na etapie zakładania dynastii, a w Kirgistanie twardą rękę rządzi duet Żaparow–Taszijew, który zamknął wszystkich opozycjonistów.

Na spotkaniu w Tokio premier tego kraju Sanae Takaichi zapowiedziała, że jej kraj zamierza w ciągu najbliższych pięciu lat zainwestować w Centralnej Azji 20 mld USD. Oświadczyła, że wynika to z faktu, że Centralna Azja ma strategiczne znaczenie i duży potencjał geopolityczny i duże możliwości współpracy w biznesie. Na spotkaniu w Tokio podpisano w sumie 150 dokumentów o współpracy podmiotów państwowych, jak i prywatnych i przyjęta została Tokijska Deklaracja.

Jak dostać krytycznie ważne surowce?

Japońska premier zadeklarowała, że jej kraj zamierza inwestować w centralno-azjatyckie korytarze transportowe, a głównie w Transkaspijski Korytarz Transportowy, by funkcjonował on bez żadnych korków hamujących dostawy. Japonia zamierza też nawiązać współpracę z krajami Centralnej Azji w zakresie sztucznej inteligencji. Jest to oferta na pewno interesująca, zwłaszcza dla Kazachstanu, który jest gospodarzem Transkaspijskiego Transportowego Korytarza, który wymaga jeszcze ogromnych inwestycji, by zlikwidować wszystkie jego wąskie gardła. Japonia jest niewątpliwie żywotnie zainteresowana, żeby korytarz, z którego można korzystać, miał jak największe moce. Oczywiście nie zamierza ona robić Kazachstanowi żadnych prezentów. Jej władze mają też świadomość, że z jej punktu widzenia korytarz transportowy pozostający pod kontrolą Chin ma umiarkowane znaczenie. W sytuacji kryzysowej i napięcia w stosunkach chińsko-japońskich, może być zablokowany. Tokio chce, by w zamian za jego inwestycje w korytarz, Kazachstan dopuścił jego kapitał do eksploatacji krytycznie ważnych metali rzadkich w celu zdywersyfikowania ich dostaw na globalny rynek. Astanie odpowiada taka wymiana. Kazachskie podmioty zawarły z japońskimi w trakcie tokijskiego szczytu 40 porozumień na ogólną kwotę 3,7 mld USD. Prezydent Kazachstanu Kasym-Żomart Tokajew zapewnił japońską gospodynię, że jego kraj zapewni dla japońskich inwestorów jak najlepsze warunki do działania. Liczy on, że jej kraj będzie chciał zainwestować nie tylko w eksploatację metali rzadkich, ale także w rozwój w Kazachstanie cyfrowych technologii.

Żaparow wyciągnął rękę

Zaproponował on, by japońskie podmioty zainteresowały kazachską platformę sztucznej inteligencji, która powstała na bazie parku technologicznego Astana Hub, a także Międzynarodowego Centrum Alem.ai.

Prezydent Kirgistanu Sadyr Żaparow także zwrócił uwagę japońskiej premier, że jej kraj też ma duży potencjał transportowy i chętnie go udostępni Japonii w zamian za udostępnienie technologii, które są mu niezbędne. Chce on otrzymać od niej technologie umożliwiające stworzenie w Kirgistanie systemu ostrzegającego przed katastrofami przyrodniczymi, zwłaszcza zaś powodziami. Żaparowowi zależy także na pozyskaniu japońskich technologii w zakresie eksploatacji odnawialnych źródeł energii.

Także prezydent Tadżykistanu wyraził zainteresowanie nawiązaniem ścisłej współpracy z Japonią w zakresie hydroenergetyki, rolnictwa i gospodarki zasobami wodnymi.

Entuzjastą, który szczyt Tokio uznał za przełomowy, był prezydent Turkmenistanu Serdar Berdymuchamedow. Jego państwo od dawna współpracuje z takimi japońskimi kompaniami, jak Itochu, Mitsubishi, Kawasaki, Toyo, Sojitz, Komatsu i Toyota w realizacji wielu energetycznych i przemysłowych projektów. Turkmenistan za usługi transportowe świadczące przez nowoczesny port Turkmembaszi nowe lotniska, drogi kolejowe i magistrale drogowe, chce uzyskać dostęp do japońskich technologii, które umożliwią „zieloną transformację republiki”. Zależy mu zwłaszcza na pozyskaniu technologii, związanych z pozyskiwaniem i użytkowaniem wodoru. Jako pierwszy z przywódców Centralnej Azji zaproponował też rozwój sfery, która do tej pory leżała odłogiem. Rzucił m.in. hasło powołania młodzieżowego forum „Centralna Azja–Japonia” i platformę „Dialog Kobiet Centralnej Azji i Japonii”, a także wystąpienia do ONZ ze wspólną inicjatywą ogłoszenia roku 2028 „Rokiem Międzynarodowego Prawa pod egidą ONZ”.

Można przypuszczać, że współpraca krajów Centralnej Azji i Japonii będzie trwać. Ich położenie geopolityczne, które kiedyś było przekleństwem, dziś wydaje się wyjątkowo szczęśliwe. O ich względy będą też zabiegać inni. To tylko kwestia czasu.

Najnowsze