Strona głównaGŁÓWNYTajemnicze znamię na ręce Trumpa w Davos. Biały Dom zabrał głos

Tajemnicze znamię na ręce Trumpa w Davos. Biały Dom zabrał głos

-

- Reklama -

Prezydent USA Donald Trump podczas czwartkowej inauguracji Rady Pokoju na Światowym Forum Ekonomicznym (WEF) w Davos zwrócił uwagę mediów ze względu na duże znamię na ręce. Głos w tej sprawie zabrał Biały Dom.

Rzecznik Białego Domu Karoline Leavitt powiedziała, że znamię Trumpa nie jest efektem żadnej choroby. Podczas ceremonii powołania Rady Pokoju prezydent USA niechcący uderzył się w rękę. W efekcie pojawił się siniak.

- Reklama -

– Podczas dzisiejszej inauguracji Rady Pokoju w Davos prezydent Trump uderzył dłonią w róg stołu, przy którym podpisywał dokumenty, powodując siniaka – powiedziała Leavitt telewizji CBS.

Inny przedstawiciel Białego Domu przekazał, że prezydent USA Donald Trump jest podatny na siniaki na dłoniach. Codziennie bowiem przyjmuje aspirynę.

„Dowodem tego stanu rzeczy mają być zdjęcia Trumpa ze środy i z czwartkowego poranka, na których nie widać zaczerwienienia na dłoni amerykańskiego przywódcy” – wskazuje polsatnews.pl.

Siniaki czy też znamiona, głównie na prawej ręce, wzbudzały wielkie zainteresowanie mediów i wywoływały liczne spekulacje. W szczególności, gdy próbowano ukryć je bandażami lub dużą warstwą podkładu.

Trump w wywiadzie dla „Wall Street Journal” niedawno potwierdził, że na co dzień przyjmuje większą dawkę aspiryny, niż zalecają lekarze.

– Mówią, że aspiryna dobrze rozrzedza krew, a ja nie chcę, żeby gęsta krew płynęła mi przez serce – stwierdził prezydent Trump.

Podczas WEF Trump ogłosił powstanie Rady Pokoju. Zaprosił do niej m.in. Polskę. Prezydent Karol Nawrocki jest przychylny, niemniej nie będzie to łatwe. Sprawę komentował również Janusz Korwin-Mikke. Więcej o tym przeczytacie w artykule poniżej.

USA tworzą Radę Pokoju. Czy Polska dołączy? Korwin-Mikke: Jeśli to wypali, to…

Najnowsze