Poseł PiS Paweł Jabłoński zarzucił Radosławowi Sikorskiemu chęć oddania wojska i polityki obronnej Polski pod dyktando UE. Udostępnił przy tym nagranie, na którym Sikorski mówi o utworzeniu dwóch brygad unijnych złożonych z ochotników.
„Kiedy @sikorskiradek sądzi, że nikt nie słyszy, mówi to co myśli naprawdę. Tutaj nagranie z Indii. Oni NAPRAWDĘ chcą oddać nasze wojsko i politykę obronną pod całkowitą kontrolę Unii Europejskiej” – napisał na X poseł PiS Paweł Jabłoński.
„I jeśli np. Niemcy będą chciały odbudowy sojuszu z Rosją (o czym już w zasadzie otwarcie mówi Merz) – to myślicie, że pozwolą nam na utrzymywanie silnej armii – czy uznają to za rusofobiczną politykę, wbrew Europejskim Standardom?” – dodał.
Na nagraniu Radosław Sikorski po angielsku przyznaje, że „chciałby zobaczyć europejską legię złożoną z jednej lub dwóch brygad obsadzonych ochotnikami z państw członkowskich”, które byłyby „finansowane z budżetu UE”.
– Z jednolitymi zasadami użycia siły i jednym dowództwem, działającą z mandatu politycznego Rady ds. Zagranicznych – mówił Sikorski.
Kiedy @sikorskiradek sądzi, że nikt nie słyszy, mówi to co myśli naprawdę. Tutaj nagranie z Indii.
Oni NAPRAWDĘ chcą oddać nasze wojsko i politykę obronną pod całkowitą kontrolę Unii Europejskiej.
I jeśli np. Niemcy będą chciały odbudowy sojuszu z Rosją (o czym już w zasadzie… pic.twitter.com/vKbPxqZh1T
— 🇵🇱 Paweł Jabłoński (@paweljablonski_) January 23, 2026
W komentarzach internauci zwrócili uwagę, że krótka wypowiedź Sikorskiego nijak ma się do tezy postawionej przez polityka PiS. Mowa bowiem w tym przypadku – w dodatku w nieznanym kontekście – o dwóch brygadach UE, nie oddawaniu suwerenności wojskowej w ręce Brukseli.
Oczywiście, nie tylko niewykluczone, ale wręcz można zakładać, że ostatecznie celem federalizującej się UE będzie m.in. wspólna armia. Do tego jednak – wydaje się – jest obecnie daleko.
