Janusz Korwin-Mikke skomentował propozycję dołączenia Polski do tworzonej przez USA Rady Pokoju. „Jeśli to wypali, to USA po prostu wycofają się z ONZ. Jednak proponując instytucję trzeba zaproponować jej statut” – napisał Korwin-Mikke na X. Poruszył też kwestię zaproszenia dla Rosji.
Prezydent USA Donald Trump zaproponował Polsce dołączenie do tworzącej się Rady Pokoju. Prezydent Karol Nawrocki jest chętny, ale – jak podkreślił – musi to przejść przez całą procedurę. Więcej o tym przeczytacie w artykule poniżej.
Propozycję Trumpa i reakcje w Polsce skomentował nestor polskiej prawicy wolnościowej Janusz Korwin-Mikke.
„JE Donald Trump chce utworzyć Radę Pokoju. Taki ONZ na 60 państw, a nie 180 państewek. I żąda od ew. chętnych – odpowiedzi do czwartku” – napisał na X Janusz Korwin-Mikke.
„Jeśli to wypali, to USA po prostu wycofają się z ONZ. Jednak proponując instytucję trzeba zaproponować jej statut – bez tego to jak powiedzenie: 'Masz się ożenić’ bez zaproponowania kandydatki na żonę. Warszawka się waha. Argument, że 'byłaby tam Rosja’ świadczy o chorobie umysłowej. W ONZ Rosja przecież jest” – podkreślił Korwin-Mikke.
„Nb. Kreml odpowiedział z godnością, że rozważy sprawę i odpowie kanałami dyplomatycznymi. I III RP powinna odpowiedzieć tak samo; że dziękuje, że w zasadzie przyjmuje, ale przed ostateczną decyzją musi zobaczyć, co ta Rada miałaby robić (poza ględzeniem) – i jaki jest jej statut? I czekać – bo może pojutrze JE Donald Trump się rozmyśli?” – podsumował Janusz Korwin-Mikke.
JE Donald Trump chce utworzyć Radę Pokoju. Taki ONZ na 60 państw, a nie 180 państewek. I żąda od ew. chętnych – odpowiedzi do czwartku!
Jeśli to wypali, to USA po prostu wycofają się z ONZ.
Jednak proponując instytucję trzeba zaproponować jej statut – bez tego to jak…— Janusz Korwin-Mikke (@JkmMikke) January 22, 2026
