Unijny parlament przyjął treść decyzji Rady UE ws. pożyczki ukraińskiej na jej wojnę z Rosją. Konsekwencją będzie możliwość przesłania 90 mld euro m.in. z polskich portfeli do Kijowa, zanim skończą się obecne fundusze.
„Z dnia na dzień – taki jest błyskawiczny efekt zastosowania przez Parlament Europejski szybkiej ścieżki legislacyjnej w sprawie pożyczki ukraińskiej” – wskazuje dw.com.
Unijni posłowie zgodzili się na tę procedurę we wtorek. W środę w głosowaniu plenarnym poparli decyzję Rady UE o wzmocnionej współpracy 24 państw członkowskich w kwestii udzielenia Ukrainie pożyczki. Wyłączone są z tego Czechy, Słowacja i Węgry.
Z wcześniejszych wyjaśnień UE wynika, że pożyczka udzielona będzie w dwóch częściach. Jedna to 30 mld euro i ma wesprzeć budżet Ukrainy w części przeznaczonej na reformy państwa, jego modernizację i zbliżenie do UE. Tu przewidziana jest też walka z korupcją i wzmocnienie tzw. praworządności. Druga część – 60 mld euro – ma pójść na cele wojskowe.
„UE chce zatem, aby głównymi beneficjentami ukraińskich zakupów zbrojeniowych były firmy z sektorów obronnych samych krajów Unii, Ukrainy i krajów EOG/EFTA, jak Szwajcaria czy Norwegia. Bruksela zostawiła jednak istotną furtkę – jeśli w danym momencie niezbędny Ukrainie sprzęt będzie nieosiągalny w Europie, Kijów będzie mógł kupić go poza kontynentem – czyli głównie w USA” – czytamy.
W kolejnych wtorkowych głosowaniach UE poparła przyspieszenie prac nad wnioskami legislacyjnymi w kwestii ustanowienia pożyczki ukraińskiej na lata 2026-2027 oraz zmiany tzw. Ukraine Facility (oficjalny mechanizm finansowy UE stworzony dla zapewnienia Ukrainie długoterminowego finansowania). Zmiany treści UF będą głosowane w lutym.
„Szybka ścieżka głosowania oznacza, że domknięcie ustaleń między europejskimi instytucjami może dokonać się nawet w marcu – a realne pieniądze mogą napłynąć do Ukrainy w kwietniu, czyli w ostatnim możliwym momencie. Przedstawiony przez Komisję Europejską pakiet pokryje – według szacunków Międzynarodowego Funduszu Walutowego – dwie trzecie całkowitych potrzeb finansowych Ukrainy na najbliższe dwa lata” – podaje dw.com.
