Przy ul. Sandomierskiej w Kielcach ścięto kapliczkę, która stała od 70 lat. O skandalicznej sytuacji powiadomiono policję.
19 stycznia parafianin poinformował proboszcza parafii w Domaszowicach o „zniknięciu” kapliczki przy ul. Sandomierskiej w Kielcach. Kapłan udał się na miejsce i potwierdził, że kapliczka została ścięta.
Sprawę zgłoszono na policję.
– Informacja trafiła do kurii, skąd została przekazana kieleckim policjantom. Na miejsce udali się funkcjonariusze z Komisariatu Policji IV celem wykonania niezbędnych czynności. Trwają ustalenia w sprawie zniknięcia przydrożnej kapliczki – powiedział portalowi wkielcach.info st. asp. Jacek Borek z Komendy Miejskiej Policji w Kielcach.
Kapliczka stała w tym miejscu od 70 lat, jak podkreśliła redakcja kielce.naszemiasto.pl.
– Niestety, kapliczka została ścięta, prawdopodobnie kilka dni temu, i zabrana przez te osoby, które ją ścięły. Nie wiemy, gdzie została wywieziona – powiedział portalowi kielce.naszemiasto.pl ks. Łukasz Zygmunt, rzecznik prasowy Diecezji Kieleckiej.
– Bulwersujące jest to, że została zniszczona i skradziona. To kolejny akt wandalizmu w ostatnich latach, zniszczenia przedmiotu kultu religijnego – krzyży i figur na terenie diecezji kieleckiej – podkreślił ks. Zygmunt.
Zaznaczył, że „niezależnie od tego, jaki mamy światopogląd, takie sytuacje nigdy nie powinny mieć miejsca”.
– I dlatego też zwracam się z apelem, żebyśmy mogli uszanować wszystkie miejsca kultu religijnego i miejsca, w których zginęły inne osoby – podsumował kapłan.
