Strona głównaWiadomościBiznesEkologiczne oszustwo. Zielona pułapka na klienta. UOKiK zapowiada kary za ekościemę

Ekologiczne oszustwo. Zielona pułapka na klienta. UOKiK zapowiada kary za ekościemę

-

- Reklama -

Hasła o „bezemisyjności” i „zrównoważeniu” to często tylko marketingowy bełkot. UOKiK uderza w Bolta, Tchibo i Zarę, demaskując mechanizmy ekościemy, która pod płaszczykiem troski o planetę bezlitośnie wykorzystuje zaufanie konsumentów.

Jak wynika z badań, polscy konsumenci należą do grupy najbardziej ufnych w całej Unii Europejskiej. Wierzą w „zielone” obietnice częściej niż inni Europejczycy. Wiele firm próbuje naiwność wykorzystać i kreuje się na „eko”.

- Reklama -

UOKiK zwraca uwagę, że eko-hasełka często nie mają pokrycia w rzeczywistości. Prześwietlił działalność firm na tym polu i za serwowanie klientom ekologicznych bajek grozi miliardowymi karami. Oto, co UOKiK zarzuca poszczególnym firmom.

Bolt: „Bezemisyjność” głównie na papierze?

W przypadku platformy Bolt wątpliwości budzi sposób komunikowania ekologiczności floty. Hasła o „bezemisyjnych pojazdach” w ramach „Projektu zero” sugerują standard, który w rzeczywistości jest marginesem działalności firmy – większość przejazdów i dostaw wciąż realizowana jest autami spalinowymi.

Bolt promuje korzystanie ze „100 proc. odnawialnej energii” w swoich biurach i stacjach ładowania. UOKiK zwraca jednak uwagę, że w praktyce opiera się to głównie na certyfikatach kompensacyjnych (EAC), a nie na bezpośrednim zakupie prądu z OZE. Bez jasnego wyjaśnienia tego mechanizmu, przeciętny użytkownik może odnieść błędne wrażenie, że firma realnie korzysta wyłącznie z „zielonej” energii.

Tchibo: Niskie progi i „niemiecki” recykling

Tchibo przyciąga uwagę oznaczeniami „eko” i zielonym listkiem w swoim sklepie internetowym. Problem w tym, że progi pozwalające produktowi zyskać takie miano, wydają się rażąco niskie. W kategorii produktów twardych wystarczy zaledwie 10 proc. materiałów z recyklingu, by produkt został uznany za „eko”. Wiele ubrań oznaczonych jako zrównoważone wciąż w dużej mierze składa się z syntetyków, takich jak poliester czy poliamid.

Kontrowersje budzą także kapsułki Cafissimo. Firma przekonuje o ich pełnej zdatności do recyklingu, przemilczając fakt, że w polskich warunkach – w przeciwieństwie do Niemiec czy Austrii – nieopróżnione kapsułki rzadko trafiają do ponownego obiegu.

Zara: „Join life” pełne niedomówień

Znana sieć odzieżowa stworzyła sekcję „Join life”, która ma promować zrównoważony styl życia i cele ONZ. UOKiK wskazuje jednak na brak konkretów. Ogólne hasła o „zerowej emisji netto” czy „zero waste” mogą sugerować, że dotyczą one całej działalności firmy. W rzeczywistości np. deklaracja „zero waste” w placówkach mogła w Polsce dotyczyć zaledwie jednego na 40 sklepów.

Podobnie wygląda kwestia certyfikatów na metkach. Klient widząc logotyp certyfikującej organizacji, może sądzić, że cały produkt spełnia wyśrubowane normy, podczas gdy realny udział certyfikowanego surowca w składzie ubrania bywa znacznie niższy, o czym Zara nie informuje w sposób wystarczająco przejrzysty.

Działania przeciwko Boltowi, Tchibo i Zarze to nie odosobnione przypadki, a element szerszej ofensywy UOKiK. Wcześniej podobne zarzuty usłyszeli chociażby Allegro, InPost czy DHL.

Kary za powyższe działania mogą wynieść do 10 proc. obrotu za każdą zakwestionowaną praktykę.

Najnowsze