Strona głównaWiadomościŚwiatUnijny program Erasmus wspiera rozwój islamizmu?

Unijny program Erasmus wspiera rozwój islamizmu?

-

- Reklama -

To już nie spór ideologiczny, ale sygnał bezpieczeństwa. Zjednoczone Emiraty Arabskie uważają, że ​​niektóre brytyjskie kampusy są zbyt podatne na radykalizację, by wysyłać tam swoją młodzież. Ich zdaniem program Erasmus rozwija się bez nadzoru.

Takie ostrzeżenie przychodzi spoza naszego kręgu cywilizacyjnego. Zjednoczone Emiraty Arabskie postanowiły ograniczyć swoim studentom wyjazdy na brytyjskie uniwersytety, powołując się na „ryzyko radykalizacji” islamistycznej na niektórych tamtejszych kampusach.

- Reklama -

ZEA wprowadziły ograniczenie finansowania publicznego takich wyjazdów, zmniejszyły liczbę studentów i przeniosły finansowanie wyjazdów na rodziny chętnych. To jednak sygnał ostrzegawczy dla Wielkiej Brytanii i Europy.

Emiraty nie są ani państwem wrogim Zachodowi. Są dla niego partnerem strategicznym, zaangażowanym w walkę z politycznym islamizmem, który od lat atakuje Europę. Kiedy taki kraj uznaje europejskie uniwersytety za zbyt niebezpieczne dla własnej młodzieży, problem przestaje być kwestią ideologiczną, a staje się kwestią cywilizacyjną.

To ostrzeżenie padło zaraz po tym, jak Wielka Brytania ogłosiła powrót do programu Erasmus. Pokazuje to, że zachodnie uniwersytety, niegdyś wzór akademickiej rzetelności, pogrążają się w relatywizmie, samozadowoleniu, a także ideologicznej ślepocie i stają się wylęgarnią rozmaitych radykalizmów. Londyn i Bruksela tolerują i wspierają takie uczelnie, a tymczasem Abu Zabi ostrzega.

Obawy dotyczące przenikania islamu politycznego na niektóre brytyjskie kampusy są udokumentowane od lat. Chodzi o różne konferencje islamistyczne, czy stowarzyszenia studenckie, które wspierają takie idee pod przykrywką antyrasizmu lub „aktywizmu dekolonialnego”.

Niepokój nie kończy się na granicach Wielkiej Brytanii. Ma on bezpośredni wpływ na sam program Erasmus. Program europejski nie tylko ignoruje pewne nadużycia, ale wręcz je finansuje. W ostatnich miesiącach prasa ujawniła, że ​​fundusze programu Erasmus + kierowano na uczelnie o udowodnionych powiązaniach z islamizmem.

Np. w Turcji Uniwersytet w Gaziantep otrzymał dofinansowanie z UE, mimo że jego rektor publicznie oddał hołd Ismailowi ​​Haniyehowi, przywódcy Hamasu, organizacji uznanej przez Unię Europejską za terrorystyczną.

Erasmus był znakiem akademickiej i moralnej uczciwości, rodzajem certyfikatu „europejskich wartości” i pomostem Europy dla innych krajów. Dziś uniwersytety węgierskie są obkładane sankcjami, marginalizowane lub pozbawiane finansowania ze względów politycznych, a islamistyczne wybryki na uczelniach innych krajów są finansowane dalej.

Źródło: Valeurs

Najnowsze