Przesyłka zawierająca baterie do hulajnóg była jedynym źródłem pożaru w hali magazynowej w Tarnowie Podgórnym (Wielkopolskie) – ocenił biegły z zakresu pożarnictwa. W niedzielę spaliła się hala magazynowa o powierzchni ok. 11 tys. mkw. Obiekt był wypełniony paczkami firmy spedycyjnej.
Pożar gasiło ok. 200 strażaków. Akcja trwała kilkadziesiąt godzin. Nie było osób poszkodowanych.
Jak poinformowała we wtorek Iwona Liszczyńska z biura prasowego wielkopolskiej policji, w poniedziałek odbyły się oględziny pogorzeliska z udziałem biegłego z zakresu pożarnictwa. Wykluczył on udział osób trzecich.
Stwierdził, że jedynym źródłem ognia była znajdująca się w hali przesyłka zawierająca baterie do hulajnóg. Jego zdaniem doszło do samozapłonu baterii.
– Policjanci ustalili, że przesyłka została nadana z Niemiec i miała trafić do firmy z Mazowsza zajmującej się naprawą i konserwacją baterii – powiedziała.
Dodała, że trwa ustalanie wartości strat. Radio Poznań informowało w poniedziałek, że zarządca centrum spedycyjnego wstępnie ocenił je na 100–200 mln zł.
O dalszych czynnościach w śledztwie zdecyduje prokurator.