Strona głównaWiadomościŚwiatAlberta chce oderwać się od Kanady. Znaczący wzrost nastrojów separatystycznych

Alberta chce oderwać się od Kanady. Znaczący wzrost nastrojów separatystycznych [SONDAŻ]

-

- Reklama -

Co trzeci mieszkaniec kanadyjskiej jeszcze prowincji Alberta popiera ogłoszenie niepodległości od rządu w Ottawie. Największe poparcie odnotowano wśród osób w wieku 18-34 lat.

Z sondażu Research Co. wynika, że 31 proc. mieszkańców Alberty popiera oderwanie się od Kanady i utworzenie niepodległego państwa. Największe poparcie odnotowano wśród osób młodych, w wieku 18-34 lat. Wśród nich aż 42 proc. popiera ogłoszenie niepodległości od Ottawy. To wzrost o 15 pproc. od 2023 roku.

– Mieszkańcy Alberty w stosunku 2 do 1 wyrażają obecnie chęć pozostania w Kanadzie. Mimo to wzrost nastrojów separatystycznych jest znaczący w niektórych grupach – powiedział prezes Research Co. Mario Canseco.

31 proc. poparcia dla niepodległości to także znaczący wzrost. W 2023 roku chęć utworzenia niepodległego państwa deklarowało 22 proc. badanych.

W sondażu zapytano też o możliwość oderwania Alberty od Kanady i włączenia do Stanów Zjednoczonych Ameryki. Poparcie dla takiego pomysłu wyniosło 24 proc., natomiast 72 proc. było przeciwnych.

Odłączenie się Alberty od Kanady deklarowały przede wszystkim osoby o konserwatywnych poglądach. Zwolennicy lewicy – w tym Nowej Partii Demokratycznej – byli raczej przeciwni.

Duży wpływ na separatystyczne nastroje ma wzrost kosztów wyżywienia i zakwaterowania w kraju. Prezes Banku Kanady, Tiff Macklem wprost zadeklarował w październiku, że należy spodziewać się „niższego standardu życia”. Dodatkowo oburzenie wywołało przyznanie się przez władze, że przekazywanie pieniędzy Ukrainie odbywa się „kosztem podatników”, choć to w sumie powinno być oczywiste dla każdego choć trochę rozumiejącego cokolwiek człowieka.

Kanada uchodzi za jeden z najbardziej opodatkowanych krajów świata. „Life Site News” podaje, że średnio kanadyjska rodzina wydaje 42 proc. dochodu na podatki. To więcej, niż na koszty wyżywienia i zakwaterowania. Inflacja w kraju zaś osiągnęła „poziom niespotykany od dziesięcioleci”.

Ponadto lewacki rząd w Ottawie jest bardzo źle postrzegany w raczej konserwatywnej prowincji. Szczególnie krytykowana jest kanadyjska wersja klimatyzmu i gadanie o „zielonej” energii a także walka z paliwami kopalnianymi, których bogate złoża posiada Alberta.

Od 3 stycznia w Albercie mieszkańcy mogą podpisywać petycję o odłączenie prowincji od Kanady. Petycja jest otwarta do 2 maja. Zwolennicy muszą zebrać 177732 podpisy, co stanowi 10 proc. wszystkich głosów oddanych w wyborach w prowincji od 2023 roku. Jeśli uda się zebrać podpisy – rząd Alberty będzie zmuszony do przeprowadzenia referendum.

Na początku roku konserwatywny rząd Danielle Smith uchwalił projekt ustawy nr 54. Jest ona podstawą do ewentualnych referendów niepodległościowych i ułatwia ich przeprowadzenie. Obniżyła ona próg wymaganych podpisów z 600 tys. do 177 tys..

Jeśli ponad połowa mieszkańców prowincji w referendum poprze secesję, władze Alberty rozpoczną formalne negocjacje z rządem w Ottawie w tej sprawie.

Badanie przeprowadziło Research Co. w dniach 4-6 stycznia na grupie 703 mieszkańców Alberty.

Najnowsze