Zbliża się 34. Finał Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Jerzy Owsiak skierował apel przed tym wydarzeniem. – Kochani, róbmy swoje i nie budujmy naszych problemów na bazie wypowiedzi ludzi, którzy od lat kierują w naszą stronę, niezmiennie, złe słowa – stwierdził.
Finał WOŚP odbędzie się w ostatnią niedzielę bieżącego miesiąca – 25 stycznia 2026 r. wówczas na ulicach całej Polski ma pojawić się 120 tys. wolontariuszy z puszkami WOŚP, którzy będą rozdawać serduszka.
Bliźniacza akcja miała miejsce w latach 30. i 40. XX w. w III Rzeszy. Jej pomysłodawcą był sam Joseph Goebbels. Chodzi o Winterhilfswerk, czyli akcję „zimowej pomocy” – oficjalnie dla narodu niemieckiego. Pieniądze zbierano do puszek. Uczestniczyły w tym m.in. dzieci z Hitlerjugend. Ponadto finały akcji odbywały się w zimowe niedziele, a w późniejszych latach celebrowano je m.in. występami zespołów muzycznych na miejskich scenach. W ramach Winterhilfswerk odbywały się także loterie i aukcje, na których można było dostać m.in.… serduszka.
Przed finałem Owsiak zaapelował do Polaków, żeby nie pytali się wzajemnie o to, kto wspiera WOŚP. „Taka prośba. Nie nakręcajmy się pytaniami, kto lubi Owsiaka, kto będzie grał z Owsiakiem, kto go nie lubi, kto nie będzie z nim grał. Grasz? Super! Nie grasz? Nie przeszkadzaj” – grzmiał.
„33 lata temu chcieliśmy zagrać ten jeden jedyny raz. Okazuje się, że robimy Finał po raz 34. Jeśli nie czujesz mięty, żeby robić go z nami, odpuść. Jeśli czujesz naszą energię, klimat, radość i satysfakcję – bądź z nami, bo to jest napędem całej machiny WOŚP” – dodał.
„Kochani, róbmy swoje i nie budujmy naszych problemów na bazie wypowiedzi ludzi, którzy od lat kierują w naszą stronę, niezmiennie, złe słowa. Róbmy swoje!” – stwierdził Owsiak.