Grzegorz Braun systematycznie rośnie w sondażach, a niektóre badania wskazują nawet Konfederację Korony Polskiej jako trzecią siłę polityczną w kraju. Wirtualna Polska zapytała mieszkańców Białegostoku, co sądzą o rosnącej popularności prawicowego polityka. Widać, że Braun wzbudza skrajne emocje.
Dla części wyborców Braun jawi się jako postać, która przełamuje poprawność polityczną. Zwolennicy widzą w nim alternatywę dla głównego nurtu.
– To jest bardzo dobra wiadomość – mówi jeden z przechodniów, pytany o wzrost sondażowy partii. – Fajny chłop, równy człowiek. Odważny, przebojowy, bystry mężczyzna i jest polskim patriotą – dodaje.
– To jest facet z temperamentem. Idzie po trupach do celu. Lubię takich mężczyzn – wyraża swoją opinie kobieta.
Zapytana, czy Braun nie przesadza, na przykład w sytuacji, gdy gasi świece chanukowe, kobieta zdecydowanie zaprzeczyła. – A Pan uważa, że im wolno wszystko? U nas są Święta Bożego Narodzenia, choinki nie można posadzić, tylko chanuki trzeba czcić? Hola, my jesteśmy Polakami, niech oni się wypchają – podkreśla.
Kolejny rozmówca zwraca uwagę, że fenomen Brauna polega m.in. na jego bezkompromisowości.
– Może dlatego (głosują na niego), że to jest coś innego. Mówi to, co chce, a inni się wstrzymują – zauważa mieszkaniec Białegostoku.
Widać wyraźnie, że entuzjazm zwolenników jest równie duży, co lęk jego przeciwników. Krytycy mówią o populizmie i wskazują na zagrożenie.
– To są oszołomy prawicowe. I dlatego, że te hasła, które oni wypowiadają, to jest czysty populizm. Opierają się na najniższych instynktach. Po prostu kłamią – twierdzi jeden z ankietowanych.
– To jest partia faszystowska według mnie. No i wystarczy, co tu więcej udawać – dodaje kolejny rozmówca, który najwyraźniej używa pojęć, których nie rozumie.
– To jest skrajna prawica, tak skrajna, że aż niebezpieczna. Ja bym się obawiała. Bardzo – mówi jeszcze jedna kobieta.
W debacie publicznej pojawiają się głosy, m.in. marszałka Sejmu Włodzimierza Czarzastego, sugerujące konieczność delegalizacji partii Grzegorza Brauna. Jednak nawet wśród przeciwników polityka ten pomysł budzi wątpliwości.
– Partia powinna być zdelegalizowana wtedy, kiedy przemocą zmierza do zmiany ustroju, a to tutaj w tym momencie nie ma miejsca. Gdyby doszło do takiej delegalizacji, to byłoby to dodatkowe paliwo. Uważam, że są inne metody, żeby ich zwalczać, ale na pewno nie w ten sposób – analizuje jeden z przechodniów, który wcześniej negatywnie wypowiadał się o Braunie.
Jak widać niektórzy są bardzo podatni na propagandę mediów głównego nurtu. Jednak wydaje się, że Polacy w dużej części wciąż zachowują zdrowy rozsądek i potrafią ocenić autentyczność i szczerość intencji Grzegorz Brauna.