Pod szkołą podstawową w Kielnie odbyła się głośna pikieta, która zgromadziła tłumy mieszkańców, uczniów i rodziców. Protest, zorganizowany przez gdyński oddział Konfederacji Korony Polskiej, był reakcją na szokujące zdarzenie, do którego doszło w połowie grudnia, kiedy nauczycielka języka angielskiego na oczach uczniów wyrzuciła krzyż śmietnika.
Wiec zorganizowany przez Konfederację Korony Polskiej przyciągnął setki osób, w tym przedstawicieli różnych środowisk politycznych i stowarzyszeń. Uczestnicy, trzymając w dłoniach małe drewniane krzyże, wyrazili swój sprzeciw wobec zachowania nauczycielki.
„Pod krzyżem – pod tym znakiem – kształtowała się polska tożsamość. To tam uczyliśmy się, czym jest odpowiedzialność, solidarność i szacunek dla drugiego człowieka. I tylko wtedy, gdy o tym pamiętamy, Polak pozostaje Polakiem, świadomym swoich korzeni i sensu wspólnoty” – czytamy na profilu Korony.
– Nas tutaj w ogóle nie powinno być, bo ta sytuacja, która wydarzyła się w tej szkole, nie powinna mieć miejsca. Niestety, stało się inaczej i nie możemy przejść obok tego obojętnie – mówił z kolei organizator protestu Konrad Niżnik.
Dziś w Kielnie na Kaszubach pod szkołą podstawową im. Bohaterów Westerplatte na pikietę-protest, z inicjatywy Konfederacji @KoronyPolskiej okręgu Korona Gdynia pod przewodnictwem @KonradNiznik_, stawiły się setki osób – uczniowie, rodzice, nauczyciele, parafianie, lokalna… pic.twitter.com/OHwlG1wJkd
— Konfederacja Korony Polskiej (@KoronyPolskiej) January 8, 2026
Do skandalicznych scen doszło 15 grudnia 2025 r. na lekcji angielskiego. Nauczycielka najpierw próbowała wymusić na uczniach usunięcie krzyża, a gdy ci odmówili, samodzielnie zerwała krzyż ze ściany i demonstracyjnie wyrzuciła do kosza na śmieci. Według relacji uczniów i rodziców, kobieta od września prowadziła prywatną wojnę z krzyżem, której finałem był ten szokujący akt.
Nauczycielka została zawieszona w obowiązkach służbowych. Zbezczeszczony krzyż zabezpieczono jako dowód rzeczowy, a w klasie zawisł już nowy. Prokuratura Rejonowa w Wejherowie, po zawiadomieniach złożonych przez rodziców i wójta gminy Szemud, wszczęła dochodzenie w sprawie obrazy uczuć religijnych.