Unijny komisarz ds. klimatu Wopke Hoekstra oświadczył w czwartek, że wypowiedzenie ramowej konwencji Narodów Zjednoczonych w sprawie zmian klimatu (UNFCCC) przez Stany Zjednoczone jest niefortunna i godna ubolewania.
Amerykański prezydent Donald Trump podpisał w środę memorandum o wycofaniu USA z 66 organizacji, agencji i komisji międzynarodowych. 31 z nich należy do systemu Narodów Zjednoczonych, wśród nich jest Międzyrządowy Zespół ds. Zmian Klimatu (IPCC).
USA wypowiedziały również konwencję Narodów Zjednoczonych w sprawie zmian klimatu (UNFCCC), której sygnatariuszem były od 1992 r. Ta umowa międzynarodowa nie nakłada na państwa obowiązku walki z emisjami CO2, dostarcza za to podstaw do negocjowania na forum międzynarodowym takich zobowiązań. Na jej podstawie doszło do zawarcia m.in. protokołu z Kioto w 1995 r. i porozumienia paryskiego w 2015 r.
Unijny komisarz w swoim oświadczeniu podkreślił, że konwencja UNFCCC stanowi podstawę globalnych działań na rzecz klimatu. – Łączy kraje, aby wspierać klimat, redukować emisje, adaptować się do zmian klimatu i śledzić postępy – twierdził Hoekstra.
– Decyzja największej gospodarki świata i drugiego co do wielkości emitenta o wycofaniu się z niej jest godna ubolewania i niefortunna – grzmiał. Największym emitentem gazów cieplarnianych na świecie są Chiny.
Jak zaznaczył Hoekstra, Unia Europejska będzie dalej wspierać międzynarodowe badania klimatyczne. – Będziemy kontynuować prace nad międzynarodową współpracą klimatyczną. Z kolei na własnym podwórku będziemy kontynuować realizację naszego programu działań na rzecz klimatu, konkurencyjności i niezależności – oświadczył.