Były wiceminister obrony, obecnie unioposeł Michał Dworczyk i były szef MON Mariusz Błaszczak posprzeczali się w kwestii nowego haraczu, tym razem z tytułu na wojsko. Jak widać, nawet będąc w opozycji politycy PiS mówią o kolejnych pomysłach grabieży naszych pieniędzy.
Politycy PiS posprzeczali się na X na temat finansowania polskiej armii. Michał Dworczyk wprost zapowiedział, że „musimy wprowadzić nowy podatek na rzecz budowy Sił Zbrojnych”. Jego zdaniem, pieniądze miałyby iść na wsparcie polskich firm zbrojeniowych i warunków służby.
Przytoczył też ekspertów, którzy zapowiadają, że w 2028 roku koszty obsługi zadłużenia obronnego wyniosą kilkadziesiąt miliardów złotych. To wpłynie na ograniczenie polityki obronnej, co w połączeniu z uznawanymi za pogarszające się warunkami bezpieczeństwa w regionie i na świecie nie jest dobre.
Ponadto bez pożyczek z SAFE Polska miałaby trudności z finansowaniem podstawowych zadań obronnych przed 2030 rokiem. Przytoczył też badania, wedle których 32 proc. badanych miałoby popierać nowy haracz. Przekonywał, że rolą polityków jest wyjaśnić „konieczność” takich decyzji, a przed wprowadzeniem nowego haraczu trzeba maksymalnie poprawić efektywność wydatków publicznych, również poza obronnością.
Warto zauważyć, że w tej „filozofii” w ogóle nie pojawia się myśl, by jakieś inne haracze obciąć. Po prostu należy dołożyć ciężaru ludziom i wspaniałomyślnie przekonać, że to jest konieczne.
Do przedstawionej koncepcji odniósł się Mariusz Błaszczak. Ten ocenił, że nowy haracz nie jest dobrym pomysłem.
„Podnoszenie podatków i sięganie do kieszeni Polaków to droga na skróty. Problem z finansowaniem zadań na rzecz Sił Zbrojnych RP pojawił się w momencie przejęcia władzy przez obecną koalicję” – przekonywał Błaszczak i dodał, że chodzi o Fundusz Wsparcia Sił Zbrojnych i decyzje dotyczące jego zadłużenia.
Dalej przedstawił swoją koncepcję. Jego zdaniem, należy umożliwić spłatę zadłużenia FWSZ spoza budżetu na obronność. Obecne przepisy bowiem na to pozwalają.
Ponadto chciałby, by 25 proc. podatku bankowego trafiało do Sił Zbrojnych RP. Może to wynieść nawet 6,5 mld zł rocznie. Z kolei emerytury wojskowe byłyby wypłacane spoza budżetu MON z zachowaniem przywilejów wojskowych. To kwota około 12 mld zł. Sprzeciwił się też finansowaniu zadań niezwiązanych z obronnością z budżetu MON. Według Błaszczaka, to kolejne 5 mld zł.
Ostatnią propozycją był odpis 1,5 proc. podatku na MON. To byłby 1,5 mld zł.
Dworczyk nie dawał jednak za wygraną.
„Niestety, dziś żyjemy w świecie, w którym absolutna większość polityków, niezależnie od opcji, przekonuje, że wszystko da się zrobić miło, lekko i przyjemnie. A to po prostu kłamstwo. Przyszło nam żyć w czasach, w których trzeba podejmować trudne decyzje w poczuciu odpowiedzialności za państwo” — twierdził i ocenił, że potrzebne są dodatkowe wpływy do budżetu.
Zaznaczył, że Fundusz Wsparcia Sił Zbrojnych to „dobre rozwiązanie”, choć „zaciąganie zobowiązań przez państwo nie jest darmowe”. Tu warto zaznaczyć, że byłoby super, gdyby miał taką refleksję na temat zadłużania państwa i obywateli w czasach, gdy byli u władzy.
„Oczywiście masz rację pisząc, że zasadnicze bieżące problemy z budżetem zaczęły się gdy obecny minister zażądał spłacania zadłużenia Funduszu Wsparcia Sił Zbrojnych bezpośrednio z budżetu na obronność. Ale ten problem i tak by się pojawił. Budżet państwa jest jeden, a finanse MON nie są niezależnym bytem tylko częścią finansów publicznych. Jak chcesz dosypać pieniędzy do jednej części, musisz znaleźć na to środki. Jak do tej pory znane są dwa sposoby: jeden – zabrać pieniądze z innej części budżetu, drugi – znaleźć nowe wpływy do budżetu. Ten pierwszy wariant rozumiem, że odrzucamy, bo chyba nikt z naszej formacji nie chce zabierać pieniędzy np. ze służby zdrowia, czy nauki? Zostaje nam zatem drugi sposób: pozyskać nowe środki dla budżetu. Nie przesądzam jaki to ma być podatek. Sam piszesz o koncepcji podatku od banków i dobrze, natomiast należy to solidnie przedyskutować i poważnie przeanalizować, ustalić czy 25% czy 75%, a może jeszcze inne rozwiązanie podatkowe lub poza podatkowe?” – przekonywał Dworczyk.
Błaszczak odpowiedział, zwracając uwagę na swoje doświadczenie w kierowaniu MON-em. Przez kilka lat miał być realizowany szeroki program zakupów i reform, który – jego zdaniem – przełamywał opór środowisk niechętnych zmianom.
Michał,
sprawa jest zdecydowanie bardziej skomplikowana. Ty to wiesz i ja to wiem. Przez 6 lat w MON-ie i w wojsku skutecznie rozbijałem ten beton i modernizowałem polską armię. Bardzo dużo się udało. Dziękuję Ci, że wielokrotnie chwaliłeś moje działania. Sam również doskonale… https://t.co/FZRXuArah5— Mariusz Błaszczak (@mblaszczak) January 6, 2026