Strona głównaWiadomościPolitykaCzy w parach jednopłciowych rodzą się dzieci?! Machulski w ostrej dyskusji z...

Czy w parach jednopłciowych rodzą się dzieci?! Machulski w ostrej dyskusji z Lewicą i KO. Szokujące słowa u Gozdyry [VIDEO]

-

- Reklama -

Czy w parach jednopłciowych rodzą się dzieci? Nie, to nie zagadnienie poruszane przez kabaret, ale rzekomo poważna dyskusja polityczna w Polsat News. W programie prowadzonym przez Agnieszkę Gozdyrę wicerzecznik Konfederacji Wojciech Machulski starł się w gorącej wymianie poglądów z Moniką Sikorą z Lewicy oraz Dorotą Łobodą z Koalicji Obywatelskiej.

Machulski wskazał, że małżeństwo ma przywileje z jednego powodu, ponieważ „od małżeństw zależy przyszłość narodu polskiego, bo tam rodzą się dzieci”.

Obecne w studio kobiety próbowały przekonać jednak Machulskiego nie tylko, że wiele dzieci rodzi się poza związkami małżeńskimi, ale także, iż dzieci rodzą się także w parach jednopłciowych.

– No jak się w parach jednopłciowych rodzą dzieci?! – pytał z niedowierzaniem wicerzecznik Konfederacji. – Ja znam takie pary, absolutnie tak – przekonywała Sikora.

– To znaczy, że razem opiekują się dzieckiem jednej z osób na przykład – kontynuowała. Zdaniem przedstawicielki Lewicy fakt opieki nad dzieckiem jednej z osób w związku jest równoznaczny z tym, że w takich związkach rodzą się dzieci. Dalsza część dyskusji wyjaśniła to kuriozalne twierdzenie.

– Jeżeli np. ktoś żyje w patchworkowej rodzinie i opiekuje się dzieckiem, które biologicznie nie jest jego dzieckiem, to jest jego rodziną – stwierdziła Sikora.

Następnie druga z obecnych w studio poseł podała przykład dwóch kobiet, które mają dziecko z in vitro i „to jest dziecko biologiczne jednej z nich”. – Nie słyszał Pan o takich historiach? – zapytano Machulskiego, który podkreślił, że jest to dziecko „jednej z nich”.

– W parach jednopłciowych nie rodzą się dzieci – podkreślał Machulski, a rozmówczynie nieco go zagłuszały, opowiadając, że później osoby w takim związku wspólnie wychowują to dziecko.

– Ale nie powiedziałam, że się rodzą. Powiedziałam, że te rodziny funkcjonują jako rodziny – stwierdziła poseł Sikora. Przypomnijmy, że dosłownie kilkadziesiąt wcześniej jedna z kobiet obecnych w studio wygłosiła taką właśnie tezę.

– Wie Pan co, niech Pan powie tym dzieciom, że one nie żyją w rodzinach prawdziwych na przykład – wypaliła nagle nie wiadomo dlaczego redaktor Gozdyra.

– Ale te, które urodziły się w parach jednopłciowych? To nie ma takich. To jest zbiór pusty – odparł przytomnie Machulski. – Nie ma osób, które urodziły się w parze jednopłciowej na świecie. Ani jedna osoba nie urodziła się w parze jednopłciowej – dodał.

– To ja Panu powiem, że właśnie tak jest. Są dwie kobiety, które tworzą związek i jedna z nich w wyniku in vitro zachodzi w ciąże i rodzi dziecko – opowiadała Łoboda.

– No to w porządku, ale ta druga kobieta nie jest jej matką – odparł Machulski. – Nie wmówicie mi Panie, że pary jednopłciowe po to powstają między innymi, żeby rodziły się dzieci w Polsce, żeby było w Polsce więcej dzieci, bo z par jednopłciowych, z całym szacunkiem do nich, nie mam do nich nic, nie urodzą się dzieci – podsumował.

– Pan się nabija zamiast posłuchać argumentów – grzmiała Gozdyra.

– Ale Boże, to jest podstawowa biologia – łapał się za głowę Machulski.

– Czy Pan może przestać się nabijać i posłuchać? – pytała dziennikarka.

– Ja się czuję, jakbym się urodził w jakiejś czeskiej komedii – stwierdził.

– No właśnie to chodzi o to, że Pan nie wie, jak wygląda świat – wtrąciła Sikora.

– In vitro nie sprawia, że w parach jednopłciowych rodzą się dzieci, bo musi być komórka męska i komórka żeńska, żeby powstało dziecko – tłumaczył wicerzecznik Konfederacji.

Przedstawicielki Lewicy i KO tłumaczyły politykowi jednak uparcie, że komórka męska może pochodzić od dawcy, a następnie dwie kobiety wychowają razem dziecko, jakby to zmieniało fakt, że dziecko urodziło się poza związkiem jednopłciowym, bowiem z udziałem innej osoby, a bez udziału jednego z partnerów.

– Jeżeli związek tworzy dwóch mężczyzn albo dwie kobiety, bardzo proszę niech tworzą, ale nie urodzi się tam żadne dziecko. No nie po prostu. Nie jest to biologicznie możliwe – podsumował Machulski.

– Myślę, że powiedział Pan dzisiaj bardzo wielu osobom, że kompletnie nie zna Pan współczesnego świata, dlatego że in vitro funkcjonuje i dlatego, że takie pary wychowują wspólnie dzieci i jeszcze Pan powiedział jedną rzecz, że to są pary, które w ogóle nie powstają po to, aby były dzieci. Chcę Panu powiedzieć, że osoby homoseksualne nie są pozbawione instynktu macierzyńskiego lub ojcowskiego i proszę nie obrażać ludzi, którzy rodzą się homoseksualni, ponieważ to są ludzie, którzy rodzą się homoseksualni, ponieważ to są ludzie bardzo często, którzy chcą mieć biologiczne dzieci i decydują się na procedurę in vitro. Może dla Pana trudna wiedza dzisiaj do przyswojenia, ale tak po prostu jest panie rzeczniku – wygłosiła tyradę Gozdyra.

– Wydaje mi się, że to nie ja wykazałem się podstawowym brakiem zrozumienia świata – odparł Machulski.

Najnowsze