Dwie osoby z Polski są wśród wszystkich 116 zidentyfikowanych rannych w pożarze w kurorcie Crans-Montana – podała w poniedziałek szwajcarska policja. W pożarze zginęło 40 osób. Policja podkreśliła, że wcześniej podana liczba rannych została zmniejszona ze 119 do 116.
Informację o dwóch osobach z Polski wśród rannych potwierdził w rozmowie z PAP rzecznik MSZ Maciej Wewiór.
– Są przy nich ich rodziny; my jesteśmy oczywiście w kontakcie z tymi rodzinami i z lokalnymi służbami, i podtrzymujemy, że jeśli będzie jakakolwiek potrzeba lub oczekiwanie wsparcia konsularnego, nasza placówka jest gotowa udzielić wszelkiej możliwej pomocy konsularnej – powiedział.
Zaznaczył, że resort dyplomacji nie udziela informacji o stanie zdrowia poszkodowanych Polaków.
Policja z kantonu Valais poinformowała, że zakończyła identyfikację wszystkich 116 rannych. Ponad 80 osób pozostaje w szpitalu.
W komunikacie ogłoszono, że obrażenia odniosło 68 obywateli Szwajcarii, 21 z Francji, 10 Włochów, dwie osoby z Polski, cztery z Serbii i po jednej z Belgii, Portugalii, Czech, Australii, Bośni i Hercegowiny, Konga, Luksemburga. Ponadto cztery osoby mają podwójne obywatelstwo: Francji i Finlandii, Szwajcarii i Belgii, Francji i Włoch, Włoch i Filipin.
Pożar wybuchł podczas zabawy w klubie Le Constellation w kurorcie Crans-Montana w noc sylwestrową.
Wśród 40 ofiar śmiertelnych są osoby w wieku od 14 do 39 lat.
Szwajcarska prokuratura postawiła właścicielom baru, obywatelom Francji trzy zarzuty: nieumyślnego spowodowania śmierci, nieumyślnego spowodowania obrażeń ciała i nieumyślnego wywołania pożaru.