Przed Sądem Rejonowym w Myszkowie zeznania złożyła 28-letnia córka Jacka Jaworka, mężczyzny odpowiedzialnego za potrójne zabójstwo w Borowcach w 2021 roku. Kobieta wystąpiła w charakterze świadka w procesie Teresy D., 75-letniej ciotki zabójcy, oskarżonej o ukrywanie poszukiwanego mordercy.
Córka Jaworka wyznała przed sądem, że przez dwa lata po zbrodni żyła w paraliżującym strachu.
– Przez dwa lata byłam ciągle w strachu, bo bałam się, że mnie obserwuje, że mnie zabije. Powiedział mi, że to wszystko jest moją winą, bo to ja namawiałam matkę na rozwód – relacjonowała.
Kobieta dodała, że jej ojciec przy każdej awanturze powtarzał matce, „że ją zabije, ale będzie z nią do grobowej deski”. – Wydaje mi się, że to ja i mama byłyśmy celem tego morderstwa – stwierdziła przed sądem.
W swoich zeznaniach córka Jaworka stwierdziła, że Teresa D. świadomie pomogła i ukrywała jej ojca. Oceniła przy tym, że obojgu musiały pomagać także inne osoby, ponieważ w domu oskarżonej znajdowały się meble z rodzinnego domu Jaworków, których samodzielnie nie mogliby tam przetransportować.
Zeznała również, że wcześniej nie miała kontaktu z oskarżoną i nie wiedziała, że to ona ukrywa mordercę. Kobieta zaznaczyła, że dla niej Jacek Jaworek przestał być ojcem i mówi o nim teraz jako o „panu Jacku”.
Po zbrodni w Borowcach była żona Jaworka sprzedała mieszkanie, zabrała dwóch synów i wyprowadziła się do Katowic. Zarówno ona, jak i najstarsza córka, zmieniły nazwiska. – Nie chcę być do końca życia „córką Jaworka”. Nie chcę, żeby moje dzieci znały prawdę o dziadku – tłumaczyła przed sądem, prosząc o nieujawnianie swoich danych.
Teresa D., matka chrzestna Jacka Jaworka, oskarżona jest o ukrywanie mordercy od lipca 2021 roku do 19 lipca 2024 roku, kiedy to odnaleziono ciało Jaworka. Prokuratura ustaliła, że mężczyzna popełnił samobójstwo. Kobieta przyznała się do zarzutu, jednak odmówiła składania szczegółowych wyjaśnień. Grozi jej od trzech miesięcy do pięciu lat pozbawienia wolności.
Przełom w głośnej sprawie. Jacek Jaworek ukrywał się u tej osoby. Kobieta się przyznała