Poseł Konfederacji Wolność i Niepodległość Grzegorz Płaczek zwrócił uwagę na skandaliczne kulisy negocjacji w sprawie planu pokojowego dla Ukrainy. Kijów miał bowiem naciskać na usunięcie niewygodnych wymogów.
„W Polsce media uparcie milczą, Warszawa i Bruksela siedzą cicho – ale warto, żeby Polacy to usłyszeli” – ocenił Płaczek.
„Zgodnie z doniesieniami, które jako pierwszy opisał The Wall Street Journal, podczas prac nad amerykańskim planem «pokojowym» dla Ukrainy miało dojść do sytuacji kuriozalnej.
Zanim świat zobaczył pierwszy 28-punktowy projekt, w obiegu miała być klauzula o obowiązkowym audycie całej dotychczasowej międzynarodowej pomocy – audycie, który mógłby ujawnić nadużycia i korupcję na Ukrainie. Ukraina miała jednak naciskać, by ten zapis… usunąć. Następnie w przestrzeni publicznej pojawiła się informacja, że zapis o audycie na Ukrainie został «zmiękczony» i został zastąpiony inną klauzulą – aż w końcu ZNIKNĄŁ z ostatecznej wersji ujawnionej opinii publicznej” – dodał poseł Konfederacji.
Zdaniem polityka ta sytuacja rodzi uzasadnione pytania. „Chodzi o elementarną uczciwość wobec podatników państw, które finansowały dotychczasowe wsparcie i o polską rację stanu” – wskazał.
„Jeśli kolejne miliony i miliardy mają dalej płynąć – na co naciska Warszawa – audyt i realna kontrola dotychczasowego wsparcia muszą być warunkiem! Tym bardziej, że w ostatnich miesiącach pojawiały się kolejne doniesienia o śledztwach i skandalach korupcyjnych na wysokich szczeblach na Ukrainie. Mówimy o setkach milionów dolarów. Polski rząd w tej sytuacji – niezależnie od opracowywanego planu pokojowego – powinien natychmiast postawić sprawę jasno: zero kolejnych przelewów do Kijowa bez audytu dot. dotychczasowej pomocy i bez mechanizmów kontroli nowych transz!” – ocenił Płaczek
„Bo inaczej politycy będą ludziom sprzedawać bajki o «wartościach», a rachunek – jak zwykle – zapłacą obywatele. Także Polscy. Jesteśmy suwerennym krajem, czy już całkiem nam polska władza odleciała?” – skwitował.
❌ W Polsce media uparcie milczą, Warszawa i Bruksela siedzą cicho – ale warto, żeby Polacy to usłyszeli. Zgodnie z doniesieniami, które jako pierwszy opisał The Wall Street Journal, podczas prac nad amerykańskim planem „pokojowym” dla Ukrainy miało dojść do sytuacji kuriozalnej.… pic.twitter.com/bzXk7bxbW0
— Grzegorz Płaczek (@placzekgrzegorz) January 5, 2026
Przypomnijmy, że w ostatnim czasie na Ukrainie ujawniono proceder korupcyjny w sektorze energetycznym zakrojony na szeroką skalę. Wśród zamieszanych w niego są osoby z otoczenia Wołodymyra Zełeńskiego i najwyższych kręgów władzy.
Afera korupcyjna na Ukrainie. Przeszukanie w mieszkaniu najbliższego współpracownika Zełeńskiego
Ponadto organy antykorupcyjne Ukrainy poinformowały o zarzutach wobec uczestników zorganizowanej grupy przestępczej, która działała w Radzie Najwyższej tego kraju. Wśród podejrzanych jest pięciu deputowanych z partii Zełeńskiego. Zarzuty przedstawiono im w związku z uzyskiwaniem korzyści majątkowych dla deputowanych za „właściwe głosowania”.
Korupcja w Radzie Najwyższej Ukrainy. Parlamentarzyści z partii Zełeńskiego z zarzutami