Strona głównaWiadomościŚwiatIzrael uznał państwo, którego nie uznaje nikt. Protesty w całym kraju. Zbrodniarze...

Izrael uznał państwo, którego nie uznaje nikt. Protesty w całym kraju. Zbrodniarze przesiedlą tam Palestyńczyków?

-

- Reklama -

Izrael uznał jako jedyny państwo Somaliland za niepodległe państwo. Chodzi o obszar częściowo należący do Somalii. W Mogadiszu wystąpiły demonstracje.

Prezydent Izraela Benjamin Netanjahu ogłosił, że rząd w Tel Awiwie uznał Somaliland jako niepodległe państwo. Żaden inny kraj na świecie nie uznaje istnienia takiego kraju.

Abdirahman Mohamed Abdullahi, tytułujący się prezydentem Somalilandu ocenił, że to „historyczny moment”. Z kolei Rada Bezpieczeństwa ONZ zwołała nadzwyczajne posiedzenie, na którym Rosja i Chiny potępiły decyzję żydowskich władz.

Ze stanowiska RB ONZ wyłamały się tylko USA. Reprezentantka Waszyngtonu ogłosiła, że „Izrael ma takie samo prawo do prowadzenia stosunków dyplomatycznych jak każdy inny suwerenny kraj”.

Ludność uznawanego przez Izrael Somalilandu ma być zadowolona. Natomiast w pozostałej części Somalii nastroje są przeciwne – ludzie wychodzą na ulice i palą flagi Izraela. W stolicy kraju Mogadiszu kilkadziesiąt tysięcy osób zebrało się na stadionie, gdzie protestowali pod przewodnictwem islamskich przywódców religijnych.

– Dla wielu Somalijczyków ruch Izraela stanowi bezpośrednie naruszenie suwerenności i integralności terytorialnej Somalii. Rząd podkreśla, że to zagraża nie tylko stabilności w kraju, ale także w całym Rogu Afryki i regionie Morza Czerwonego – powiedział o2.pl dziennikarz Hassan Istilla, w przeszłości związany z popularnym w Somalii serwisem „Hiiran Online”.

Somaliland ogłosił secesję w 1991 roku, po upadku władzy Siada Barre. Prowadził on brutalne działania przeciwko dominującemu w regionie klanowi Isaaq. Kraj znalazł się w stanie wojny domowej, a wpływowi w regionie ludzie uznali, że należy odłączyć się od kraju.

Somaliland posiada swój rząd, wojsko i walutę. Izrael ma być zainteresowany współpracą w zakresie technologii, gospodarki, rolnictwa i ochrony zdrowia. Ponadto mając rząd z wojskiem po swojej stronie, zwiększy swoje wpływy w regionie Morza Czerwonego.

Somaliland leży nad Zatoką Adeńską, po której drugiej stronie znajduje się Jemen i Huti. Plemię to wielokrotnie atakowało Izrael. Tel Awiw dokonywał formalnych odwetów, jednak mając terytorium Somalilandu do dyspozycji będzie mógł być o wiele skuteczniejszy.

Somaliland może mieć jeszcze jeden istotny dla Izraela cel. Chodzi o to, by tam przymusowo wysłać Palestyńczyków.

– Ten pomysł został stanowczo potępiony i przez rząd Somalii, i Somalilandu. Władze kraju podkreślają teraz również, że nie zgodzą się na izraelską obecność wojskową w separatystycznym regionie – powiedział Istilla.

– Asz-Szabab [komórka al-Kaidy w Rogu Afryki – red. nczas] wydało już oświadczenie, w którym zapowiedziało walkę, jeśli Izrael w jakikolwiek sposób będzie próbował zapuścić korzenie w tym regionie. Gdyby bojownicy dotarli do Somalilandu, groziłoby to dalszą destabilizacją kraju – dodał.

– Dżihadyści mówią, że Izrael nadchodzi do Somalii, że przesiedlą do nas Palestyńczyków, że stworzą bazę wojskową, z której będą atakować Jemen i inne części Bliskiego Wschodu – relacjonował somalijski dziennikarz.

Poza Izraelem nikt nie uznaje Somalilandu. Jednak niewykluczone, że do tego grona dołączą kolejne państwa. „Daily News Egypt” w październiku informowała o tym, że taki krok rozważa mniej lub bardziej poważnie 21 państw. Wśród nich są: Zjednoczone Królestwo, ZEA i USA.

– Jeśli chodzi o uznanie Somalilandu, nie mamy niczego do ogłoszenia. Nic się nie zmieniło w amerykańskiej polityce – mówiła pod koniec grudnia na nadzwyczajnym posiedzeniu RB ONZ Tammy Bruce, zastępca amerykańskiego ambasadora przy ONZ.

To wskazuje, że USA raczej nie zmienią w chwili obecnej swojego nastawienia do Somalilandu. Stała jednak przy Izraelu – jak to USA pod rządami Republikanów – i zarzucała „podwójne standardy” gdy inne państwa członkowskie ONZ uznawały jednostronnie Palestynę.

Najnowsze